-
Jupiiii!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!
W końcu jest 8 z przodu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Co prawda jest 89,7,ale zawsze już coś:)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ale jestem szczęśliwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ale strażnika zmienię dopiero jak będzie 89, a po przecinku 0:)
-
-
Dziękuję:) Tylko...wciąż nie ćwiczę...:( Tak mi się straszliwie nie chce...:( Co tu zrobić, by się zmusić,a w efekcie pokochać aktywność fizyczną...:(co...:(
-
Agniecha to wszystko przez te upały, nawet myśleć się nie chce a co dopiero ćwiczyć. Ja już nie biegam od x-czasu. Pewnie znowu dziś koleżanka zapyta czy idę z nią podreptać, ale coś czuję, że mnie nie namówi.
-
Hmmm...może rzeczywiście coś w tym jest, bo dla mnie te upały są mordercze...a dodatkowo jestem uczulona na słońce...ale i tak będę szukać motywacji,by się ruszyć-może czai się ona tuż za rogiem;)? Idę więc poszukać he he;)
-
-
Agggniecha - i co udało Ci się wczoraj odnaleźć natchnienie do ćwiczeń :wink:
... mi przy tych upałach też się nic nie chce :roll: ale ja troszkę biegam po domku za córcią, codziennie rano spacerujemy i szalejemy w piaskownicy, a ostatnio z nią nawet ćwiczę w czasie zabawy :lol: sadzam ją sobie na dolną partię brzucha uginam kolana i podnoszę pośladki :wink: :lol: po takich wczorajszych wygłupach dziś mam zakwasy :lol: :lol: :lol:
-
8 z przodu nono az sie rozmarzylem - świetny wynik
Twoj pomysl z wieksza aktywnoscia bardzo mi sie podoba bo u mnie tez narazie leciala sama dieta, jutro odbieram rower z naprawy i od poniedzialku (jak pogoda dopisze) jeżdze do pracy na 2 kółkach (7 km w jedna strone w tym powrót ciągle pod duża górke)
Planuje przyspieszyc spalanie tłuszczyku ;)
Pozdrawiam i zycze powodzenia
-
Dzięki Kardloz:)!
Kurcze, trzeba zacząć się ruszać, bo nie chodzi nam przecież tylko o to,żeby ciała było mało, ale zeby także pięknie wyglądało,no nie;)???Dlatego samo balsamowanie niestety nie wystarczy...A z tym rowerkiem to fajny pomysł-dziś wieczorkiem wybiorę się na godzinkę na przejażdzkę:)
Rozmiłowałam się ostatnio w pietruszce..dodaję ją prawie wszędzie..oczywiście najwięcej ląduje na kanapce-zawsze przynajmniej wygląda chociaż,że tego jedzenia jest więcej jak wrzucę tam tyle pietruszki;) Polecam także dodawać otręby-np do jogurtów.
A jeszcze co do 'oszukiwania' siebie-odkryłam,że jak bardzo chce mi się czegoś słodkiego to dla mnie dobrym sposobem jest wypicie owocowej herbaty:) Albo owsianka z owocami-ostatnio np rozmiłowałam się w jagodach...palce lizać:)!!!
Z moich dietkowych odkryć to polecam także kaszę pęczak-jeśli jest odpowiednio długo gotowana robi się naprawdę smaczna i bardzo zaspokaja głód. Sama wypróbowałam-ostatnio musiałam 8 godzin jechać samochodem-a wiadomo,ze w długich podróżach jeść się chce,a ina przygotowywanie naszych niskokalorycznych posiłków nie ma ani czasu ani warunków,więc ugotowałam sobie pęczaku i wzięłam słoiczek w podróż...I rzeczywiście-podziobałam sobie tej kaszy co jakiś czas i 8 godzin upłynęło mi bez żadnych głodowych katuszy:)
Innym dobrym pomysłem,który mi podsunęła znajoma jest gotowanie sobie dietkowych zup i np zabieranie sobie słoiczka takiej zupki do pracy-likwiduje głód,a także chroni przed pułapką zjedzenia czegoś w stylu-'szybko i kalorycznie'.
No to narazie tyle moich spostrzeżeń dietkowych:)
Buziaczki!!!
-
Witam Kochane kobitki
Ma któras instrukcje obsługi hula hop??:) Kurcze jakies 10 latek temu wygrałam międzyosiedlowy konkurs na kręcenie a dzis sie to diabelskie koło dwa razy zakręcić sie nie chce mna moich badź co badź okrąglutkich bioderkach Chyba wieksza średnica by sie sprzydała.Ale wytrwale ćwicze dalej-jak tylko sie uda to oczywiście sie pochwale
Pozrdawiam i powodzenia:)