Jak nie byłam na forum, to miałam czasu ponad miare, a teraz ciągle mi go brakuje. Wczoraj dałam sobie nieźle w kość. Znalazłam sobie w okolicy świetne tereny do jazdy na rowerze i heja! Żeby tak jeszcze ktoś chciał ze mną jeździć Same leniuszki dookoła. Właściwie to nie powinnam mieć nadwagi, bo ze mnie strasznie temperamentna osoba niestety, też zajadam stresy No naprawdę cierpię z braku chętnych do ćwiczeń i wyjazdów Owszem, przez pewien czas chodziłam na siłownię, ale stwierdziłam, że przyjemniej jest mi polatać na łonie natury no i taniej. A to dla mnie duży argument. No i dziewczyny, które tam chodziły, chociaż były miłe to chyba nie do końca miały taki problem jak ja. To mi przypominało raczej wybieg modelek prezentujących najnowsze trendy w modzie fitnes i raczej nie wysilały się fizycznie. No i nikt mi nie doradził np.: jakie ćwiczenia są dla mnie odpowiednie, tylko jak ten osiołek zostałam pozostawiona sama sobie. Pewnie to nie był zbyt profesjonalny obiekt, ale się zraziłam i już. Idę na wasze fora. Buziaczki