Witam!!!
Od najmłodszych lat byłam „większa” od rówieśników i nie mam tu na myśli jedynie mojego wzrostu Obecnie mam 26 lat, 180 wzrostu i waże równą stówke
Chyba już z milion razy postanawiałam „coś z tym zrobić” ale kończyło się niestety tylko na postanowieniach w końcu przestałam wierzyć w to, że w ogóle można pozbyć się zbędnych kilogramów

W kwietniu 2006 weszłam na wage i mało nie padłam zobaczyłam 110kg pomyślałam sobie, że jak tak dalej pójdzie to za kilka lat przestane się w drzwi mieścić Jakimś cudem i z wielkim wysiłkiem w ciągu czterech miesięcy pozbyłam się 10kg i kilku centymetrów w obwodach niestety znów usiadłam na laurach i nie mogę się zmobilizować do dalszej walki na szczęście pilnuje się na tyle by waga znów nie podskoczyła.

Jakiś czas temu trafiłam na to forum i zaczęłam czytać grube listy, z podziwem patrzeć na wasze osiągnięcia osiągnięcia i zaczęła mi powracać nadzieja, że i mnie może się udać.

Postanowiłam ponownie zacząć walkę , w której pewnie zdarzą się przegrane bitwy ale mam nadzieje że cała wojna będzie przeze mnie wygrana

Zakładam własny wątek i w wolnych chwilach będę bazgrać po kilka słów, może od czasu do czasu ktoś na niego wejdzie, poczyta te moje wypociny, oczywiście także będę odwiedzać inne wątki, by śledzić wasze sukcesy.

SERDECZNIE POZDRAWIAM WSZYSTKICH I ŻYCZĘ WIELKICH I TRWAŁYCH SUKCESÓW.


...
...
...


A potem była znowu wpadka wagowa i od 5.06.2008 zaczęłam od nowa.... (str 24)