Spoko wodza!
Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr, wiesz? Zapomnij o porażce i dzielnie zabierz za dietkowanie. Ja kiedyś ważyłam 64kg. To było 4 lata temu i trwało... 2miesiące. Teraz ważę prawie 90! To jest dopiero porażka. Dopiero pod koniec listopada znowu się za siebie wzięłam.
Wspieram i życzę powodzenia!