Witam was serdecznie! po długiej nieobecnosci jestem znowu na forum... ostatni odchudzałam sie powaznie 3 lata temu i z 87 kg schudłam do 60. nie wiem jak mi sie to udało, naprawde, teraz mysle ze to niemozliwe... co robiłam przez te 3 lata? tyłam!!! z dnia na dzień..
Najpier osiagnełam magiczna granice 70 kg i jej pilnowałam, potem padł magiczny punkt 80 i teraz waga rosnie juz z dnia na dzien... i znow 87! w domu mam ubrania w rozmiarze od 38 do 46... dla motywajci zrobiłam sobie pułke motywatorke, na krórej leza moje wszystkie najfajniejsze ciuchy w które sie juz nie mieszcze. I ruszam od dzis z dieta i to ruszam z kopyta, bo trzeba sie dobrze rozpedzic, zeby taki balast zgubic. boje sie przeraxliwie. od kilku miesiecy zaczynam i zazwyczaj nawet do wieczora nie wytzrymuje...Ale tym razem sie uda, musi! Pisze na tym forum, bo wierze ze pomoze mi wytrwac. a przeciez forum to wy! bede bardzo wdzieczna jesli mi pomozecie, a raczej jesli przyjmiecie mnie do swojej cudownej gromadki i pomozemy sobie nawzajem! sciskam mocno i zycze samych sukcesów, nie tylko wagowych