witam i na poczatek przepraszam ze tak rzadko bywam, ale zaczyna sie sesja no i te paskudne upały. Teraz własnie od 2 godz. próbuje napisac referat i cos mi nie wychodzi. Na dodatek w niedziele mam zaliczenie z glupiego przedmioty i nawet nie mam ochoty sie uczyc.
Weszłam dzisiaj na wage i niestety pokazała to samo co w zeszłym tygodniu czyli ani nie schudłam ani nie przytyłam.
dzisiaj wpadłam na pomysł aby wejsc na srone jakiegos sklepu wysyłkowego i sprawdzic mój rozmiar ubrania przed dieta czyli w styczniu i teraz. dzisiaj chyba nie dam juz rady ale moze jutro. jak sprawdze to napisze wyniki.