Witam Cię serdecznie Maricia! Dzis stuknął mi 8 dzien diety i muszę Ci powiedzieć, że mam jakiegoś strasznego powera. Chyba jest to kwestia dobrego nastawienia i ten właściwy czas. Czasami mam takie okresy w życiu, że żadne argumenty do mnie nie trafiają i nie podejmuje walki, co skutkuje niestety zwyżką kilogramów. Ale są takie momenty kiedy czuję, że to jest właśnie moja szansa. I wtedy zabieram się do odchudzania na powaznie. Marcia życzę Ci, albyś znalazła swój moment, a może już nadszedł? Trzymam kciuki! Dobrze, ze wróciłaś