Witaj,
jak czytalam twój pierwszy post, to czulam się jakbyś częściowo pisala o mnie. Też zajadalam wszystkie stresy, i jadlam do momentu jak już po prostu nie bylam w stanie...
Najważniejsze jest to, że już wiesz na czym polega problem i ze jest on w glowie. Twój plan jest jak najbardziej prawidlowy, bo w ten sposob skurczysz sobie zolądek i przygotujesz do dietkowania.
A tak swoją drogą, to forum dziala cuda! Znajdziesz to wiele wsparcia i zrozumienia

Trzymam kciuki!