Cześć Dziewczynki. bardzo trzymam za Was kciuki
Mi się od tygodnia udało nie tkąć nic słodkiego i oby tak dalej.
Szkoda tylko, że brak mi systematyczności w ćwiczeniach :(
Odstawiłam też kolacje
Mam nadzieję, że już tak zostanie...
Buziaczki :*
Wersja do druku
Cześć Dziewczynki. bardzo trzymam za Was kciuki
Mi się od tygodnia udało nie tkąć nic słodkiego i oby tak dalej.
Szkoda tylko, że brak mi systematyczności w ćwiczeniach :(
Odstawiłam też kolacje
Mam nadzieję, że już tak zostanie...
Buziaczki :*
No tak, najgorszy jest brak szczerosci i wyjasnienia sobie wszelkich watpliwosci w kontaktach przyjacielskich czy wiecej niz przyjacielskich :? Niestety, nie da sie tego uniknac bo ludzie z reguly nie lubia rozmawiac, chca aby sie domyslac co ich boli, gryzie, dlaczego czuja uraz itd.
Ciesze sie, ze jednak nie zajadlas tego stresu, najwazniejsze to panowac nad soba i tymi odruchami, ktore ciagna nas w takich momentach do lodowki!
witam dziewczyny!!!!
nie moge ukryć mojej dumy i zadowolenia - dziś skończyłam tygodniową diete, która miała przygotować mnie na 100o kacl - tzn głównie oswoić z myślą, ze są jakieś zakazy :wink: i udało mi sie :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: podejrzewam, że nawet ze 2 kilo mogłam na niej zlecieć, ale nie wiem, ważę sie w poniedzialek, wtedy tez zaczynam kolejny wątek, zaloże sobie suwaczek i bedę działać na jeszcze większym powerze :wink: ale chcę utrzymac i ten wątek bo mysle, ze warto, ale jak na razie się przygotowuję do diety na dobre, wiem, że są rzeczy którch chcę sie pozbyć raz na zawsze, ale wiem, że są też takie, które mimo, że wiem, że są "grzeszkami" w czasie diety to od czasu do czasu pozwolę sobie na nie.
ale nie ważne, na jutro mam juz sałatke z makaronu ryżowego z tuńczykiem :D
kasiasz i emenyx81 - dzieki za zrozumienie, dziś okazało sie, że było warto walczyć ponad tydzień temu - nie chodzi o moją przyjaciółkę o któej pisałam, chodzi o koleżankę, nie odpuściłam jej, nie poddałam sie jak sie na mnie głupio nie wiem na co obraziła, dziś mnie potrzebowała, pogdałyśmy, więc jednak coś dla niej znaczę, a i ja się cieszę, że mogłam jej pomóc - więc to co ma zostać ocalone - zaowocuje . :D
Smerfetka21 - ze słodyczami grtaulacje - a wiesz, że ja mam taki plan do wakacji - do lipca napewno - słodycze precz, (yjątek mogę zrobić tylko dla gorącej czekolady i bitej śmietany jeśli jest dodatkiem np. do sałatki owocowej czy jakieś kawy ale bardzo rzadko i to musi sie zmiesić w tysiaczku ;-))
buttermilk - panuje nad sobą i chcę się tego nauczyć, więc i to - reakcja na stres, radzenie sobie z nim - to też mnie czeka do nauki - chce zmienić swoje życie, w końcu jak założę rodzine chce być emocjonalnie mądrzejsza :wink: a mam powód do zadowolenia, mój partner to super facet i z nim moge być szczera, cieszę się bardzo z tego
trzymajcie sie moje kochane
na jutro mam już zaplanowane menu
śniadanie: 2 mini kromeczki ciemnego pieczywa + 1 plasterek sera + kawa Anatol
II śniadanie: jabłko
obiad: sałatka z makaronu ryżowego i tuńczyka, kukurydzy i czerwonej fasolki
podwieczorek: 200 ml. maślanki
kolacja: żurek (z torebki) i jajko - wiem wiem to nie najlepsze na wieczór, ale wpadam do domu jak po ogień bo potem jedziemy do kawiarni na spotkanie z przyjaciółmi, tam zamówię sobie herbatkę zieloną, albo wodę :D
no to skladam serdeczne gratulacje :) 1000 jest fajny-ja go ciagnelam dosc dlugo, teraz zwiekszylam na 1200. czulam sie na nim dobrze,bo to jest dosc zroznicowana dietka i dlatego :)
zycze powodzenia na nowym etapie!!!
trzymaj sie!!!
udało mi się zmienić mój avatar :D :D :D :D :D mam nadzieję, że już będę sie uczyła cora lepiej poruszać po tym forum - zawsze to dodatkowa rzecz, którą umiem tzn. rośnie poczucie własnej wartości :wink:
miłego dnia!!!
Magdahi
ciesze sie ze wyjaśniło sie z przyjaciółką
i postępów na forum gratuluję
pozdrawiam
Sliczniutki avatarek :lol: :lol:
A po co bedziesz zakladac nowy watek? Nie lepiej kontynuowac ten, tylko z suwaczkiem?
W kazdym razie trzymam kciuki za poniedzialkowe wazenie no i gratuluje zakonczenia etapu przygotowawczego :lol:
hello hello moje kochane, przede wszystkim witam i pisze, że dziś już sobie podskubywałam :oops: ale spoko w tysiaku się mieszczę, ale wiem, że jak zrobie postanwienia i spiszę je - to będzie wśród nich - jedz tylko to co masz w planach (muszę sobie rozpisywać diety) żadnego próbowania podjadania, ani jedzenia z kimś na spółkę czegoś, bo inaczej wiem, że mnie to zgubi...
agggniecha - dzięki za wsparcie, bede na tysiaczku ale musze go sobie planowac i jak na diecie ściśe przestrzegać bo jak nie to już widze ze bedzie mnie kusić
kasiakasz - tak naprawdę ta sytuacja, to nie z przyjaciółką tylko koleżanka, ale myśle, że warto było, poza tym mi pomogło sie odnaleźć w tej sytuacji
buttermilk - myslałam nowym forum tak wiesz oficjalnie z odchudzaniem, zasadami itd, ale może masz rację, że chyba nie jest to konieczne, muszę pomyśleć, ale jak mówi Scarlet O'Hara - pomyślę o tym jutro :D :D :D
Dobrze planujesz:d Czasem w szkole podskubię od kogoś kawałeczek bułki serowej albo grachamiki. To jest tak : grosz do grosza a uzbiera się pół kosza :D:D Wiec uwązajmy obie :D:D :)
No to wpisz swoje przemyslenia i zalozenia tutaj, bedzie nam wygodniej Cie sledzic a nie ze nagle nam znikniesz w innym miejscu :lol: :lol: Podskubywanie to nie jest najlepszy pomysl, nawet jesli w limicie wszystko powinno byc SWIADOME, mam nadzieje ze rozumiesz co mam na mysli. Bo inaczej podskubiesz tu i tam, wyczerpiesz limit a normalnego posilku o odpowiedniej godzinie nie bedzie.
hello poźną porą ...
witam Was moje drogie, moja sobota minęła dość dobrze, udało mi sie ugościć przyjaciółkę i postawić chrupki, sałatki itp. ja jadłam chrupki kukurydziane (ok. 178 kcal cała paczka) i ja jadłam te zwykłe, no i sałatki troszkę. Tak więc była to moja kolacja :)
niezbyt zdrowa, ale cóż :oops: chcę sie miesic w 1000. ale i tak wiem jedno: ja musze miec stałe menu (tak robiłam na diecie w te wakacje: siadalam i rozpisywałam sobie dietę na tydzień, co na śniadanie, co na kolacje itp. bo inaczej bym zjadła w miedzyczasie z 500 kcal) jak na razie na jutro go nie mam, ale wybaczyć muszę sobie koniecznie bo naprawdę nie mam sily, dziś pracoałam - fakt, że 7 godzin, ale jak miałam wstać rano to nie miałam siły - nie jestem przyzwyczajona do tak wczesnego wstawania w sobotę, potem biegiem do domu i sprzątanie - tal więc cały dzień na nogach.
napewno niedziela da mi ukojenie i napisze cos więcej ;-)
Zlośnica89 podjadanie będzie pierwszym moim zakazem (już jest ale w poniedzialek to napsizę oficjalnie ;-))))
buttermilk - rozumiem rozumiem, mam taki plan, że podjadanie wyjałowić chcę całkowicie niech zmyka, wpisze swoje przemyślenia w poniedziałek
więc odpoczywaj
a z poczestunkiem poradziałaś sobie całkiem nieźle
pozdrawiam
i mięłj niedzieli
boje się :? :shock:
czesc dziewczyny!
witam serdecznie, jutro siłownia i ważenie (juz się boję, że waga wskaże 90 lub ponad) ale co tam pełną piersią przygotowuję sie na jutro - bowiem wszystkie moje pomysły i przykazania i zakazy dotyczące diety - spiszę na forum, będzie mi łatwiej jak sie określę :D zrobię suwaczek i jak sądzę, będzie mi łatwiej z kontrolowaniem samej siebie. przyznam Wam, że to forum to najlepsza motywacja :D dziś co prawda zjadłam pitę z hamburgerem drobiowym :oops: ale nie był to grzech na przekrocznie 1000 kcal, bo zjadałam tylko śniadanie (niedzielne :D :D :D ) czyli jajecznice i potem mały talerz zupy rybnej (tatę namówiłam, żeby ugotował- pychotka) i potem biegałam po sklepach jakieś 4-5 godzin więc chyba nie jest najgorzej, teraz popijam herbatkę :D
ale czemu mówie, że to dobra motywacja: bo cały dzien chodziła za mną ochota na omleta z dżemem i bitą śmietaną :? :? :? ale nie dałam się - codziennie tak walczę ze sobą - zresztą Wy pewnie też - forum mnie trzyma w ryzach :D
jutro się melduję - jakby na nowo - wszytko co zamierzam opiszę i to już będzie moja nowa droga, jak na razie cały czas nią idę, ale jescze chyba dość niepewnie, niby znana trasa, ale pełna pułapek i niebezpieczeństw, łatwo się zagubić - teraz chcę ją dojrzale przebyć i wykorzytać dotąd zdobytą wiedzę, aby się nie poddać i nie dać czychającym pokusom
kasiasz dzięki - udało mi się przetrawać i niedzielę :D :D :D
hej, hej, hej - wpadłam ponarzekać bo czuję sie fatalnie :cry: :cry: :cry:
byłam na siłowni - waga wskazała 89,9 czyli nie oszukujmy sie prawie 90 :( no i prawda jest taka - odchudzam sie przecież odkąd tu jestem z Wami, i nawet widać efekty to znaczy, że ważyłam więcej niż myślałam :oops: normalnie załamka. Jakoś tak mi źle, nie poddam sie oczywiście i dziś wieczorem zawitam tu z moim planem - teraz jeszcze bardziej zdeterminowana i więcej od siebie wymagająca. ale wiecie jak to jest, załamka, wszystko mnie dobija - laski na siłowni wszystkie szczupłe a ja taki wieloryb (od razu mi sie punkt widzenia zmienia :wink: ) na ulicy mnie wkurza śnieg w pracy ciemno i mówię, że to dobrze bo pasuje do mojego nastroju - najchętniej zwinęłabym się w kłębek i poszła spać - ale nie da sie przespać problemów :( nie martwcie sie, nie poddam sie i dziś wieczorem stawiam sie tutaj z opisem swojego planu, ale musiałam to z siebie wyrzucić, chocioażby dlatego, żeby bez takich emocji pisac dziś wieczorem....
p.s. 1. co prawda z tą wagą wiecie - czekam na @, ale ja na niego wiecznie czekam :? taka prawda nie biorę pigułek to mam co 2 albo 3 miesiące, to też muszę zrobić - koniecznie iść do lekarza, żeby sie tak nie bujać - ale to dopiero pod koniec miesiąca marca - jak mi sie uda z pracy wyrwać ;-)
p.s. 2. jestem załamana ale mam oparcie w moim facecie - on mówi, co tam waga, widać, że schudłaś, nie przejmuj sie itp. dziękuje Bogu, że go mam :D :D
p.s.3. wieczorem wpadnę w lepszym nastroju - obiecuję - dzięki, że jesteście :!: :)
Madzia, dobrze ze to wszystko wyrzucilas z siebie, mam nadzieje ze wieczorem troszke optymistycznie spojrzysz na siebie i na przyszlosc, ktora sobie szykujesz. Plan dietkowy jest bardzo wazny, skoro potrafisz wytrwac w sztywnych regulach to dobry pomysl dla Ciebie. Ciesze sie ze nie stchorzylas przed silownia, kto wie jak wygladaly wczesniej te laski, ktore tam widzialas? Moze tez borykaly sie z nadwaga i dlatego zapisaly sie aby pocwiczyc a dzis moga pochwalic sie pieknymi cialami? Przynajmniej ja sobie tak tlumacze gdy widze te wszytkie dlugonogie i cienkotaliowe panienki :lol: :lol: :lol:
Witaj Madziu :D
Mimo ze waga nie pokazala spadku kiloskow to przeciez czujesz sie lepiej i napewno zjechalas w obwodach .
Ciesze sie ogromnie ,ze nie zrezygnowalas z odchudzania.I ze jestes z nami :D :D :D
Ja tez wczoraj mialam taka wpadke ze ho ho :oops: :oops: :oops: (1800kcal)
Ale dzis od rana jestem pelna zapalu i energi,bo przeciez nikt inny jak tylko Ja moge nad swoicm obzarstwem zapanowac i zmienic siebie :!:
Oczywiscie forum jest tu bardzo wazne i odgrywa decydujaca role bo zeby nie to forum to pewnie dawno bym sie poddala.
A tak mozna sie pochwalic :D lub zawstydzic :oops: ale i tak kazdy nas tu zrozumie i wesprze :D :D :D
:arrow: http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=69035
hej!!!
planowanie jadlospisu na caly tydzien to fajna sprawa, trzymasz sie wtedy planu, i nie ma jakichs odstepstw... musze sie nad zastanowic i wymyslec cos takiego.....ale planowanie wychodzi mi tylko na 1 dzien, bo zazwyczaj robie to na co mam ochote, a jak zaplanuje cos innego, a mam ochote na zupelnie cos innego, to wtedy plan jest do dupy.... :cry: moj plan oczywiscie...
a silownia sie nie przejmuj, w koncu poi to sa te wszystkie aerobiki i silownie, zeby, sadelko zrzucic,
Pomysły bardzo dobre, jak się przyłożysz na pewno będą skuteczne.
Pozdrawiam i trzymam kciuki.
u mnie już lepiej - zaraz wskakuję tu z mega wyznaniem - bądźcie wyrozumiałe, otwieram się przed Wami normalnie jak nie wiem, nie poznaję siebie. Rozmawiałam dziś z zaprzyjaźnioną starszą Panią o odchudzaniu, powiedziała mi, żebym za bardzo nie chudła bo jest okej - to miłe :D poza tym złapałam potem powera w pracy - chyba po siłowni i latałam jak szalona - wszystko co do zrobienia fizycznego zrobiłam :!:
buttermilk, butterfly75, emenyx81, sarah30 i inne dziewczyny dzięki za ciepłe słowa, mam nadzieje, ze nadal będziecie do mnie wpadać - bo teraz będzie chyba bardziej osobiście :wink:
Mam na imię Magda, mam 27 lat i jestem prawie dwa razy taka niż powinnam być - w parze z tym idzie moje ogromne serce, w którym znajdzie się miejsce dla wielu osób i stworzonek wszelkiego rodzaju – tak to ze mną jest wrażliwa jestem za dwie. Podobnie w pewnym miejscu na cztery litery mam niektórych – tych co nie są w stanie żyć w zgodzie z samymi sobą, tych co krzywdzą i ce****ą się nietolerancją i obojętnością – staram się unikać takich osób. Może to wyjaśnia dlaczego posiadam takie wielkie ciało ;-))) Jak widać poczucie humoru mi dopisuje, więc nie jest ze mną tak źle, podobno jest się gotowym na zmiany wtedy kiedy pokocha się samego siebie – może ja już siebie kocham??? Nie wiem, ale chyba mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa – nie mam jeszcze swojego mieszkania ani dzieci, ale mam wspaniałego faceta (mieszkamy razem), mam kochających i mądrych rodziców i lubię to co robię, wiele rzeczy przede mną ale chyba mam siłę i zdrowie żeby je osiągnąć a to już coś. Kiedyś ważyłam 46 kg i wstydziłam się założyć kostium na plaży – bo myślałam, że jestem gruba, nosiłam rozmiar 36 i mówiłam swojemu ukochanemu (cały czas temu samemu!!!!) że nie pójdę z nim gdzieś bo przyniosę mu wstyd, że ma taką grubą dziewczynę – teraz nie wyobrażam sobie, żeby nie było mnie na jakiejś jego imprezie rodzinnej ;-))) Nie mogłam się myć mydłem ponieważ przejeżdżając kostką po łydce obcierałam ją o kość i robiły mi się siniaki, a gdy wypiłam mleko 2% chorowałam ponieważ mój żołądek nie był przyzwyczajony do tak tłustego jedzenia, takie przykłady mogłabym mnożyć, ale nie chcę. Wiele się zmieniło….. mam za sobą anemię, bulimię, wyniszczenie organizmu, całkowite poharatanie układu pokarmowego i niestety spore problemy w tzw. babskich sprawach – wszystko przez chore odchudzanie, wiele lat i wiele kilogramów upłynęło i już jest okej. Po czterech latach leczenia usłyszałam od mojego ginekologa jest dobrze to było jakieś 1,5 roku temu. No i dojrzałam do tego aby się odchudzić: mądrze i tak jak należy – ogromna pomoc płynie z forum i cieszę się że tu jestem. Tak naprawdę nigdy nie ważyłam „za mało” tylko osiąganie takiej wagi odbywało się ogromnym kosztem – kosztem zdrowia.
Przypuszczam, że to forum stanie się czymś w rodzaju pamiętnika ;-)
A oto moje założenia co do diety:
Dieta 1000 kcal podzielona na posiłki:
śniadanie - 250 II śniadanie - 100 obiad - 200 podwieczorek - 100 kolacja – 250
jak to zsumujecie wychodzi 900 kacl – to nie pomyłka, bo zostawiam sobie w zapasie, na ulubioną kawę nescafe latte macchiato czy necafe choco cappuccino, albo niedużą szklankę soku z pomarańczy, czy kubek soku warzywnego, lub na suszone morele albo śliwki - w najgorszym wypadku na jakieś chrupki kukurydziane zjedzone u znajomych lub owoc zamiast czegoś słodkiego – codziennie coś zdrowego w tych 100 kcal ;-) no i oczywiście 3 razy w tygodniu będzie to wykorzystywane na większe śniadanie po siłowni ! moje menu musi być zaplanowane i rozpisane – do lodówki tylko z kartką i totalny zakaz podjadania!
jeśli chodzi o posiłki, oto moje założenia:
- jeść sporo białka, nabiału, a mniej węglowodanów, jeść 3 razy w tygodniu rybę – pilnować żeby nie robić przerw ponad 3 godzinnych między posiłkami
Będę się starać:
- nie jeść owoców po 16 (chyba, że np. u kogoś zamiast słodyczy), zwracać uwagę na Indeks Glikemiczny spożywanych produktów.
Kategorycznie muszę się wystrzegać (bo mnie to gubi):
- Fast foodów, słodyczy (tu się trzymam dzielnie jak na razie – bo do wakacji mam postanowienie umowę z przyjaciółką, ze nie tykam – wspieram ją – ona nie może bo jest w ciąży) chipsów i tego typu przekąsek
Wiem, że są rzeczy wysoko kaloryczne na które czasem (np. raz w miesiącu) sobie pozwolę, to są wyjątki z grupy słodyczy – mam na myśli czekoladę na gorąco i bitą śmietanę (jako dodatek np. do sałatki owocowej) - i tutaj wiem, że czasem można i będę się tego trzymać.
Jak chcę osiągnąć swój cel???
Stawiam na ruch, ruch i jeszcze raz ruch
3 razy w tygodniu siłownia (rano) codziennie marsz (wieczorem) + ćwiczenia w domu.
Na wiosnę rolki a na urlopie rower ;-) no i moje ukochane kajaki ;-)
A teraz tak: ponieważ waga wskazała dziś 89.9 to mam przed sobą ogromną pracę, moja idealna waga oscyluje między 46 a 49 kg, ale mam nadzieję, że może wreszcie będę miała jakieś mięśnie i skończy się na pięćdziesięciu-kilku, nie wiem. Zakładam, że nie chcę ważyć mniej niż 49 kg. więc jakby nie było przede mną 40 kg do zrzucenia, uff. Najlepiej osiągać to małymi kroczkami więc 40 dzielę na 10 – wychodzi po 4 kg to moje mini cele – każde stracone 4 kg będę nagradzać ;-)
Oto wykres:
( nie umiem go tu wkleić, ale narysujcie sobie okrąg i podzielcie go na 10 równych trójkącików - coś jak serek topiony :wink: )
Podobny powieszę sobie w domu i będę zakreślać każdy stracony kilogram ;-)
A że przyzwyczajenie to nasza druga natura – będę wyrabiać sobie zdrowe nawyki – na każdy trójkącik czyli na okres spalania 4kg będę zakładać specjalny program np. program piękne piersi, ramiona, lub pilates, albo dieta bogatsza w błonnik, lub ćwiczenia kardio itp. Zaczynam od diety i ćwiczeń skupionych na dolnych partiach ciała (numer Super Linia z lutego – jest tam sporo o tym) – robię to bo ćwiczenie czegoś miesiąc nauczy mnie wiele i to chcę osiągnąć – zdrowe życie.
Nogi zawsze były moim atutem i chcę aby tak było nadal dlatego tak wybrałam na początek, a poza tym może ślub dopiero za dwa lata ale chcę mieć suknię odkrywającą nogi więc wiecie muszę już o to dbać ;-)[img] [/img][/url][/quote]
Hej :D !!!!!!
bardzo madre zalozenia, SUPER, ja pewnie bym nie dala rady wszystkich punktow twojego planu spelnic. czytalam jeszcze twoj watek na forum kultura fizyczna, bardzo interesujacy!!!! :D a powiedz ile masz wzrostu, ze Twoja waga powinna wynosic okolo 49-46 kg ??? bo chyba jakas niska musisz byc, skoro taka niska wage powinnas miec.... :?: :?: :?: :?:
muysle, ze kazda z nas ma swoj plan i powiinna go wypelniac w tylu proecntach na ile to jest mozliwe. A czemu nie masz Tickerka???? na poczatku forum jest taki watek pt. ZATRUDNIJ STRAZNIKA WAGI. bedziesz mogla stale kontrrolowac wage swojego ciala . Zycze Ci wytrwalosci i bede tu czesto zagladac. :D
hello
emenyx81 mam już tickera, a wzrost 158 - i drobne kości - wyliczane przez lekarzy to 46-49kg, żeby nie było :wink: ale przecież nie musi być dokładnie tyle :wink:
dzięki, że wpadasz ja też zaglądam do Ciebie - taka to nasza świecka tradycja :lol: :lol:
a tak w ogóle dzięki, że się odezwalaś bo tak wszystkich wymiotło po tym moim wyznaniu :? moze za bardzo się otworzyłam :?: nie wiem, ale internet pozwala na to :wink: i chyba dobrze czasem skorzystac :D :D :D :D
Ja też uważam że strażnik wagi jest the best ;D On motywuje :D Przynajmniej mnie :D Gdy zobacze że wskaźnik mojego kubusia puchatka troche sie przesunie to od razu bedzie mi lepiej :) No ja też jestem bardzo ciekawa ile masz wzrostu że chcesz ważyć tak malutko... :) czekam z niecierpliwością na odpowiedz :D
Witam. Zgadzam się z emenyx że założenia diety masz super teraz tylko trzeba go mniej więcej przestrzegac :D Bardzo pomaga jadłospis rozpisany na cały tydzień ponieważ nie musisz tak bardzo skupiać się na diecie, tylko na bieżąco kupujesz potrzebne produkty, ale do tego trzeba też dużej samokontroli. Jak miałam jadłospis od dietetyka to się go trzymałam teraz wymyslam rano co zjem w ciągu dnia.
Jeżeli będziesz ćwiczyć to napewno będziesz szybciej chudnąć i bedziesz mieć fajne ciało, bez nadmiaru skóry po odchudzeniu, zazdroszczę tego zaparcia do ćwiczeń :D
Koniecznie zrób sobie suwaczek bo działa bardzo mobilizująco...
Lubię ludzi wrażliwych bo sama taka jestem ale napewno ludzie tacy w życiu nie mają łatwo...Pozdrawiam i trzymam kciuki...fajnie, że masz wsparcie w bliskich :!:
Siemka;]
JA tez zaczynam..;] Aktualnie waże 83.5 kilogramow i mieze 175 cm..;] Mam nadzieje ze mi sie uda..;] mie mam niestety czasu na te wszytkie diety jakie tu sa poniewaz sa tam wymyslne potrawy ...na ktorych przygotowanie nie mam czasu prsze pomożcie!!! Wspierajcie mnie bo bardzo chce schudnac...;] :wink:
hej!!
rzeczywiscie skoro tylko 158 cm, to rzeczywiscie , jestes niziutka, zatem i waga taka niska musi byc :D
teraz rozumiem dlaczego 49 kg chesz osiagnac. Tickerka sobie zaloz, to jakos tak graficznie odzwierciedla nasze marzenia :D
a co do wlasnych zwierzen, ja na poczatku balam sie cos wiecej o sobie pisac, jakos tak dziwnie sie czulam, bo przeciez nikogo tu nie znam....
a co do nadwagi, to twoja droga byla dosyc kreta... anoreksja, bulimia, problemy zdrowotne...
u mnie bylo raczej zwyczajnie, po prostu coraz wiecej jadlam i jadlam, bo smakowalo, albo mialam ochote, no i jadlam coraz wiecej , a ruchu coraz mniej.. no i tak mnie przywiodlo do 86 kg. :(
na poczatku ja odwiedzilam to forum, to pomyslama, sobie ze ale te baby sa glupie pisza co jedza, albo dziela sie swoimi myslami...naprawde tak sobie myslalam. zalozylam wtedy sobie nawet konto, ale jakos sie nie udzielalam, pomyslalam sobie > przeciez moge to sama osiagnac!!!!!!!!!!!!!!
no i wclae sie nie udalo, schudlam moze 2 kg i potem mi sie juz nie chcialo.
potem przylaczylam sie do tego forum, zalozylam swoj watek. i jst WSPANIALE, i nikt sioe nie wysmiewa, ze po raz 1000 tny pisze swoj jadlospis itp.. jestesmy
kurcze, cos mi sie komputer zawiesil i nie mioglam do konca poprzedniego postu napisac.
chialam tylko napisac jeszcze, ze wspierajac sie tutaj obupolnie mozemy cuda zdzialac!!!!!!!!!!! :D
P.S.
na stronie nivea jesli sie ktos zarejestruje i zaprosi 10 osob, to mozna dostac gratis antycelulitusowy zel , podajcie e-maile to Wam wysle zaproszenia,ja juz sie zarejstrowalam!!!!!!!!
kurcze, cos mi sie komputer zawiesil i nie mioglam do konca poprzedniego postu napisac.
chialam tylko napisac jeszcze, ze wspierajac sie tutaj obupolnie mozemy cuda zdzialac!!!!!!!!!!! :D
P.S.
na stronie nivea jesli sie ktos zarejestruje i zaprosi 10 osob, to mozna dostac gratis antycelulitusowy zel , podajcie e-maile to Wam wysle zaproszenia,ja juz sie zarejstrowalam!!!!!!!!
kurcze, cos mi sie komputer zawiesil i nie mioglam do konca poprzedniego postu napisac.
chialam tylko napisac jeszcze, ze wspierajac sie tutaj obupolnie mozemy cuda zdzialac!!!!!!!!!!! :D
P.S.
na stronie nivea jesli sie ktos zarejestruje i zaprosi 10 osob, to mozna dostac gratis antycelulitusowy zel , podajcie e-maile to Wam wysle zaproszenia,ja juz sie zarejstrowalam!!!!!!!!
hejka wpadłam tylko ma chwilkę
emenyx81 proszę mi nie wmawiac więcej niż przeżyłam ;-) anoreksji nie miałam, ale napisalam anemmia - wiec rozumiem pomyłkę i wybaczam rzecz jasna - dzięki za wsparcie. będę dziś wieczorkiem i popisze wiecej, bo na razie mam przerwę na "obiad"
pozdrawiam
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: no tak zle przeczytalam, anoreksja to nie anemia, cos mi sie pomieszalo :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
:lol: :lol: :lol: mam nadzieje, ze nie masz za zle pomylki.....
Te zalozenia sa naprawde super :D:D:D Pozdrawiam i milego wieczorku zycze :)
właśnie wróciłam z wieczornego spacerku - marszu - dziś 35 min :D całkiem miło i przyjemnie, no i moja psinka zachwycona :D
Kolejny raz dziękuję, za miłe słowa, do tego planu powinnam dorzucić jeszcze, że będę sie starała wcześnie kłaść spać tzn może inaczej: sypiać więcej :wink:
dziś już się trochę rozminęłam z planem bo śniadanie jadłam o ósmej, a drugie przed 14, no ale po kolei:
śniadanie: 1 parówka indykpol + kromka chleba schulstad fitness style + 1/3 pomidora
zielona herbata
w miedzyczasie: kawa zbożowa z odrobiną mleka 0.5%
II śniadanie: maślanka naturlana z owocami (truskawki, ananas i kiwi)
obiad: sałatka z piersi ugotowanej + seler marynowany (wiórki) + zielony groszek + biala fasola
gorący kubek: krem z kury
podwieczorek: duże jabłko
kolacja: kawałek piersi uduszonej z warzyami na patelnię (hortex)
teraz: kawa choco capuccino
razem: 990 kacl
wczoraj było 997 :D
nie jestem głodna, ale musze znaleźć chwilkę na zaplaowanie na dłuzej menu bo to zawsze najskuteczniej działa ;-)
pieseczek14 witam dzięki, ze wpadłaś, ja już założyłam swojeg strażnika wagi, nie widać go??? :cry: bo ja widzę :?
oszaga - witam i Tobie także dziękuję za obecnośc tu, ja nie mogę liczyć na siebie, że w ciągu dnia będę wymyślać bo to mnie często gubiło, a jak miałam rozpisane na kartce co jem to z nią szłam rano do ldówki i nic więcej nie wpadało w moje ręce, poza tym zawsze to tak rozkładałam, ze trochę białka trochę węgli, a nie tak jak dziś samo mięcho mi wyszło (rano parówka na obiad pierś i wieczorem pierś - no oczywiście nie duże kawałki, ale zawsze mięso) - trener z siłowni byłby dumny z tego ;-)
witam wrażliwą duszę ;-) a z tym wsparciem różnie bywa, ale kochamy sie i to jest ważne :!: :D :D
tinkaaaWlkp - witam i Ciebie gorąco, dzięki, że wpadłaś na forum, zapraszam częsciej, napisz co porabiasz itp. dlaczego nie masz czasu itp. pamiętaj ze dieta to styl życia, a na to żeby sie "kreować" trzeba mieć czas. powiem Ci co robię np w najbliższy czwartek:
wstaję ok. 5 (dodam, że jeste przyzwyczajona kłaść sie spac ok 1 w nocy) i na 6:30 idę na siłownie, wychodzę ok. 8:40 pędzę do pracy na 9, w związku z tym, że koleżanka na zwolnieniu pewnie będę do 20 w pracy, a wieczorem napewno czeka mnie marsz (min. 30 minut) daję Ci ten przykład bo przecież każda z nas ma wiele do zrobienia, ale czas myslec w tym wszytskim o sobie :!: :!: pamietaj o tym :D
emenyx81 - dziękuje za obecność za to, że napisałaś, że Tobie też nie było łatwo - nie czuję sie teraz jak ekshibicjonistka - bardzo dziękuję, a co do mojego wzrostu - bo ja taka mała, drobna dziewczyna, tylko teraz mam na sobie "powłokę ochronną" :D :D
dilajla87 - witam miło mi, dzięki za odwiedziny, zapraszam częsciej :D :D
Wieczorny spacerek to zdrowo na sen
a kalorie masz policyjne :lol:
ładnie ci idzie
tylko tak dalej
miłego dnia
Cześć Dziewczynki
Dawno tu nie zaglądałam ,a to wszystko przez nawał obowiązków, ale daję radę.
Wcieliłam w życie zasadę mniej i zdrowiej jeść bardzo powoluśku na wadze pojawiają się zmiany.
Nie mam teraz czasu na ćwiczenia w domu, dlatego czekam na wiosne, na rower :)
Trzymam kciuki za Was Dziewczynki :)
Hej!!!!!!!
mam pytanie odnosnie PAROWKI INDYKPOLU?? ile to mialo kalorii taka jedna sztuka, bo ogolnie praowki nie naleza do chudych produktow.
a po drugie bylam na rozmowie kwalifikacyjnej w Inykoplu, i bylo tam takich 2 och hamow, ktrozy przeprowadzali rozmowe . Nie przyjeli mnie ani mojej kolezanki!!!!! nie cierpie tej firmy bo mam nie mile wspomnienie. Potem pracowalam w Slawie w zakladzie miesnym- co tam sie wyprawia brak slow. Obieranie spesnialych kielbas i szynek, przemielanie ich i dodawanie do bierzacej produkcji.
A potem w tarczynskim, to samo, tylko tam spesniale raczej wyrzucaja, oprocz szynek. szynki sa obierane i mielone.
Nie nawidze zakladow miesnych!!!! naprawde, tam wyzyskuja ludzi na maksa!!! robia super drogie produkty z byle czego. A w swojej reklamie podaja jako> wykonane wg tradycyjnej receptury!!! To taka dygresja odnosnie zakladow miesnych. jakos slowo INDYKPOL na mnie tak zadzialalo.... :?
chocbym do konca zycia miala byc bezrobotna, to nigdy w zyciu nie bede wiecej pracowac w zakladzie miesnym.
magdahi tak tak widać twojego strażnika wagi :D:D:D
I chyba od razu lepiej :D? przynajmniej mi z nim lepiej :D Jak moge po utraci kilogramków przesunąć wskaźnik hehe :D
A teraz już rozumie dlaczego twój cel wynosi tak mało kilogramków :) Jestes niziutko i już wszystko zajażyłam hehe :D
Dieta widze idzie świetnie :D trzymac tak dalej :D !!
emenyx81 chciałabym ci odpowiedzieć na pytanie ale niestety nie znam odpowiedzi może ktoś inny znajdzie się mądrzejszy i ci odpowie :D No tak a zakłady mięsne są ekhmm lepiej sie nie wypowiadać :P Jak ktos je te przetwory to lepiej żeby nie wiedział co sie z nimi dzieje przed wrzuceniem na półki sklepów i jak je robią :P
Widze ze wazysz prawie tyle samo co ja i mierzysz prawie tyle samo co ja :)
Mamy prawie tyle samo (moze nawet tyle samo bez prawie :) ) kilogramow do zzucenia :)
Małe pytanko, masz czasem doła,tz chce ci sie ciagle jesc ?? jak sobie z tym radzisz ?? Ja go czasem mam, ogolnie od paru dni :( tz w skzole (do 15-16) jest w porzadku ale potem jest tragedia
Mam nadzieje ze pojdzie Ci dobrze z dietkowaniem :) mam nadzieje ze nam obu pojdzie dobrze :)
Mam jeszcze mały problem. Bo widze za duzo cwiczysz (marsz siłownia) i dieta 1000kcal jest dobra ?? Mi sie wydaje ze moze troche wiecej kalorii powinno byc ?? Ja niewiem, nie znam sie tak dobrze jak inni, pisze tylko tu o swoich zastrzerzeniach :) i moze ktos powinien je zweryfikowac :)
hejka dziewczyny!!!
dzień minął - na szczęście, czułam się dziś fatalnie, snułam się cały czas i jakbym była trochę nieobcna - trochę chora. pogoda?? a może coś mnie bierze?? nie wiem, ale wiem, że powoli muszę się wyciszyć bo jutro wcześnie wstaję - siłownia :wink: zraz idę na marsz i potem już powoli się do snu będę szykować, no może pouczę sie tańca brzucha chwilkę - choć 2 figur :D :D
dziś zjadłam tak:
kawa zbożowa Anatol + ok. 50 ml mleka 2%
herbata puerh pinapple lipton
125ml soku tymbark multivitamina z magnezem
śniadanie:
125 twarożku z dżemem truskawkowym + łyżeczka sezamu + otręby pszenne (łyżeczka)
herbata truskawkowo waniliowa
II śniadanie:
owoc pomelo
obiad:
ryba w galarecie - łosoś 230 gram
kromeczka chleba schulstadt fitness style
herbata zielona mint
podwieczorek:
brak :twisted: :twisted:
kawa zbożowa z odrobinką mleka 0,5%
kolacja: pierś z cebulką podsmażona na oliwie + trójkącik serka topionego :oops:+ oliwki
herbata truskawkowo waniliowa (teraz :D )
razem 898,34
ale pewnie jeszcze się czegoś napiję: albo sok ważywny albo capucinnko, może jak coś tam będę oglądać przed snem.
smyczka - witam, fajnie, ze mamy podobny cel, jesli chodzi o tą dietę 1000 to chyba dobrze, pewnie za niedługo będę musiala zwiększyć na troszkę lub na stałe kalorie, ale jak na razie sie tzrymam. a z tym dołem?? no nie wiem czy mam takie doły, że chce mi się jeść, no ostatnio napewno jak miałam przejscia z przyjaciólką, to miałam ochotę jeść i jesć ale sie powstrzymałam, z forum mi ławtiej ;-) ale walczę ze sobą, ciągle, dziś np. chce mi sie ciągle pić i piję wodę, ale mam ochotę na coś gazowanego jakiś słodki napój i walczę i walczę bo w domu są takie :wink: gorzej jak ktoś do mnie przychodzi, bo wiesz musze ugościć, oczywiście staram sie robic sałatki itp, ale jak nie ja to ktos kupuje chipsy i to są schody dla mnie, ale sie trzymam jak na razie. w sobotę będzie dopiero bo goście przyjadą do mnie (urodziny) wiec juz postanowiłam ze kupuje to czego ja nie lubię: pierniki itp (bo to mnie nie kusi) :D :D :D :D
pieseczek14 jak widac mam strażnika i lepiej mi z nim, chciałabym już sie posuwac troszkę, a jaki sobie wzorek wybrałam - jak moja miłość pieski :D :D
emenyx81 jeśli chodzi o paówki indykpolu t mają 251 kacl w 100 gramach czyli jedna parówka 150.6 kcla - mówie o takich dłuższych pakowanych po jednej, dla mnie to lepiej niż w paczce po 5 - tamte są mniejsze, ale trzeba je zjadać jak sie rozpakuje, a te są wygodnie po jednej pakowane, nawet do pracy można wziąć - co prawda nie zdrwe wiem, ale ja lubię parowki :D :D
smerfetka21 a byłaś na mojej 6 i 7 stronie?? tam to prawie początek - zerknij jak znajdziesz chwilkę, a jak nie masz czasu na ćwiczenia w domu to tańcz sobie - będziesz miała lepszy humor!!! :D :D
kasiasz dzięki za miłe słowa, a cóż policyjne bo i takiego Stróża mi chyba trzeba - z pałą jak coś przeskrobię i kajdankami jak bym chciała sie udać na jakieś grzeszne
uczty :lol:
a teraz uciekam na spacer ;-))))