-
hello hello!
Witam serdecznie, wpadłam się "zameldowac", dziś byłam u teściowej na kolacji więc skończyło się na nalesnikach, ale szczerze przyznam miałam na nie cheć i wiem, ze trochę na moje życzenie były zrobione ;-)) dostaliśmy też na wynos, wiec jutro pewnie będę je jadla na śniadanie, ale moze po kolei:
śniadanie: ok.9:30 jajecznica z 1 jajka + kawłek polędwicy drobiowej + jedna kromka chleba fitness style z ziarnami
II śniadanie: ok12:30 serek homogenizowany waniliowy activia
owoc kiwi
obiad: resztka wczorajszej sałatki :lol: + gorący kubek cebulowa
podwieczorek: ok. 400 gr. maślanki owoce leśne
kolacja: 3 nalesniki (jeden z dżemem, drugi z twrożkiem i miodem, trzeci z twarożkiem i dżemem)
razem 1295 kacl a wody chyba tylko ok. 1,5 litra
buttermilku - cieszę sie, że coś ode mnie może sie udzielić - i nie jest to nic negatywnego :wink: a piękne dni no pomagają jak nie wiem, wtedy nie czujemy, ze caly swiat jest przeciwko nam tylko wręcz na odwrót ;-)
emenyx81 -sałatka grecka to popularna sałatka, w ktorej jest ser feta, oliwki, pomidor, cebuka, ogórek i kruche sałaty - pyszna i zdrowa, a i sycąca!
fruktelko - ja juz lecę z tym kopniakiem do CIebie ;-)
dziewczyny!
mam nadzieję, ze piątek bedzie udany i że wytrwacie przygotowane na ten pierwszy po świętach weekend, ze moze uda sie gdzies wyskoczyć, ale nie mam na myśli gofrów czy innych smakołykarni - bardziej myślę o basenie, albo o wycieczce...
-
magdahi, wpadam tylko z pozdrowieniami, bo na nic innego nie mam siły :(
-
jesli to byly nalesniki na zyczenie i to w dodatku od tesciowej to calkowicie rozgrzeszam hihi ;)
buziaki wiosenne:)
-
ach,,zjadlas i juz ...w limicie sie zmiescilas i pasuje :D
W koncu codziennie ich nie jesz :D
Udanego i slonecznego weekendu Tobie zycze :D
:arrow: http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=69035
-
Hello!
własnie ogarnia mnie złosć :twisted: :twisted: pnieważ przez ostatnie 20 minut siedzę i się produkuję i przed chwilą niechcący wyłaczyłam sobie stronę - wszystko szlag trafił i muszę znowu. :!: :!:
No, ale spokojnie, spokonie juz jestem spokojna :D
dzis nie jest idelanie, ale nie dlatego, ze za dużo zjadłąm, tylko dlatego, ze nie dojadłam. ale po kolei:
śniadanie: ok.9:30 dwa naleśniki z serem i dzemem + 1/4 kubka kawy Anatol z mlekiem
II śniadanie: ok. 13:30 bułka z jogurtem
w miedzyczasie: duze jabłko
obiadokolacja: ok.20 makaron razowy + bukiet warzyw w sosie serowym z cebulką
ok.23 - 1/2 pomarańczy
razem 1047 kacl
płynów mało, bo wody ok. 1 litra tylko :oops:
Ale duma mnie rozpiera z innego powodu! dziś znowu wróciłam z pracy na piechotę, spacerkiem - 95 minut! wracałam sama, nie podjechałam ani jednego przystanku i nawet przez most przeszłam. super! jak tylko mam okazję staram sie robić takie rzeczy. Poza tym mozcie wierzyć lub nie, ale spacerujac i obserwujac ludzi, miejsca, to jak wiele sie zmienia i jak wiele rzeczy jest niezmiennych, a wszytsko w blasku wiosennego słońca to naprawdę dodaje sił, mimo, że nogi trochę bolą ;-)
jutro może zgrzeszę bo przyjmujemy znajomych i będziemy robić udka pieczone, ale postaram sie zadbać o zaplecze sałatkowe ;-)) jak się nie zamelduę jutro to wszytsko wpisze w niedzielę ;-)
butterfly 75 dzięki mam nadzieję, że weekend mnie nie rozleniwi :D
agggniecha no właśnie bo tesciowa serce wkłada, wiec i nalesniki nie mogą zaszkodzić ;-)
fruktelko - ja Ci telepatycznie daję troche swojej energii
-
Magdahi najpierw bardzo Ci dziękuję za wsparcie. To dla mnie teraz bardzo ważne.
Dietkujesz pięknie. Nic dodać, nic ująć :) Za te marsze do domu należą Ci się wielkie brawa. Super :D
W ogóle jesteś super babka, ale to na pewno ciągle słyszysz :D
-
hej!!!!
jak bdzesz na pieszo do pracy chodzila to na bilecie zaszczedzic mozesz :D przyjemne z pozytecznym .
a salatki greckiej nigdy nie jadlam....
-
fruktelko - bardzo dziękuję za miłe słowa, no jeszcze się zarumienię :oops:
Jak na razie trzymam się dobrze, ale jak wejdę na wagę myśląc, ze juz ze 4 kg mniej, a tam nie będzie takiego wyniku, to wtedy ja będę się wyżalać, a Wy mnie wspierac, ale to taka natura naszego forum, wspaniałego forum! nie wyobrażam sobie żebym tu nie zaglądała....
Jak wracam sobie z pracy spacerkiem sama to wtedy różne rzeczy mi przychodzą do głowy, przemyślenia, pomysły czerpane z tego co widzę - też kulinarne! choć najbardziej dumna jestem kiedy mijam bary, chinszczyznę, kebaby, mcdonalds itp - bo zawsze jest we mnie silna chęc zjedzenia tego, skuszenia sie. Diabeł, który mi siedzi na ramieniu podpowiada "zjedz ale pyszne, przecież to lubisz, a raz Ci nie zaszkodzi...." ale każda wygrana daje mi powera, którego Wam staram się sprzedać :D no w końcu jak ktoś patrzy na to z boku to nie wie, ze my ciągle walczymy, że gdziś w nas toczy się walka, ale myślę, że to czyni nas naprawdę silnymi, może nie zawsze wygrywamy, ale wiemy co to: wyrzeczenie, co to wewnętrzny wstyd, co to duma, co to zapał, co to jest bolesne potknięcie ... może jest z nami trochę tak jak z tymi milionerami, którzy zaczynali od zera, róznią sie od tych co od dziecka byli bogaczami. Ale porównanie ;-) a poza tym czyje historie są ciekawsze? pewnie, ze tych których życie targało! mamy więc szansę być bohaterkami! szczerze mówiąc: już nimi jesteśmy!!! i może zakończę tym optymistycznym akcentem moje drogie bohaterki!
p.s. dziś pewnie nie wpiszę ile zjadłam bo nie będę miała okazji, ale jutro się wyspowiadam ;-)
-
Wiesz, nigdy o sobie w kategoriach bohaterki nie myślałam :lol: Ale coś w tym jest na pewno. Wprawdzie ja na razie jestem takim trochę anty-bohaterem. Mamlasem, co to gada dużo, ale konsekwencji mu brakuje. Gada i gada od kilku dobrych lat o tym,że się odchudza, a waga mu rośnie. Anty-bohater, nie wzór do naśladowania. Ale...taki anty-bohater jest człowiekiem z krwi i kości, prawdziwym, nie plastikowym ideałem i ten anty-bohater może całkiem łatwo i szybko zamienić się w bohatera. 180 stopni, cyk i już mamy innego człowieka. Potknięcia, upadki, ale i podnoszenie się....bohater-antybohater. Plusy-minusy, górka - dołek, radość-smutek...życie po prostu.
howk, miłego dnia!
-
Magdahi, miłej niedzieli wpadam życzyć :D
Mam trochę zaległości na forum i muszę nadrobić... więc jeszcze wpadnę do Ciebie :!: :)