rozmiar rozmiarowi nie równy ;-)
trudno było wstać dziś o 5-45, z wcześniej zaplanowanej godziny wyszła 6-20 no i wszystko w biegu, ale w jakim :D :D najpierw siłownia i wycisk totalny dziś sobie dałam :D następnie 15 min w saunie, a potem jeszcze solarium :D - było świetnie :!: jak wychodziłam z siłowni zachaczyłam o duży second hand :? a tam jak zawsze na zakupach wydałam więcej niż powinnam - ponad 80 zł :!: ja już nie mogę, ale tak z drugiej strony mam 2 pary nowych spodni i 2 bluzki :D kupiłam sobie jeansy rozmiar 44 - spoko są dobre, ale znalazłam ciekawe spodnie z haftem na dole rozmiar 42 - pomyślałam, wezmę, a co mi tam będzie większa motywacja! przymierzyłam, żeby zobczyć ile mi brakuje, a tu cud! zmieściłam sie i są akurat (tylko do skrócenia) :D :D no i tak t jest z tymi rozmiarami :wink:
pięknie jest na dworze? co dziewczyny??
smerfetko zrób tak, zeby było dobrze, czasem trzeba sie zwinąć w kuleczkę i zasnąć, tak jak czasem pochlipać trzeba na romantycznym filmie, a może jakaś dobra książka? jeśli nawet nie jakaś z górnej półki to chociaż wciągająca?? ja teraz czytam (m.in.) "Obiecja mi" Cobena - czyta sie dobrze, polecam na takie właśnie dni :wink: zdrowiej nam dziewczyno!!!!
złośnica a cóż takiego planujesz na ten długi weekend?? coś wyjątkowego :?: :wink:
że się nie możesz doczekać, ja w maju mam nadzieję znaleźć się w siódemnkoej krainie :D a jeśli chodzi o komplementy - pewnie fajne są :wink:
pieseczek dziś waga ruszyłam magiczny kg w dół - to chyba wczorajsza bita śmietana ;-)) ale już mogłam tickera zmienić, jutro idę na gorącą wedlowską czekoladę, :oops: ale pewnie sie kolacji pozbawię :? więc nie będzie rozpusty totalnej ;-) ja się z tymi słodyczami chyba zaparłam już na dobre - przynajmniej do wakacji :D
dzięki za odwiedziny!!!
dziś zjadłam:
śniadanie:
serrke wiejski light
II śniadanie:
bułka z ziarnami, 60 g kabansa drobiowego
gorący kubek żurek
obiad:
3 połówki brzoskini z tuńczykiem (tuńczyk, poł łyżecznki majonezu i keczupu)
podwieczorek
marchewka
pół kajzerki :oops: z tą pastą z tuńczyka
kolacja:
pół woreczka kaszy gryczanej + warzywa z mieszanki (200 gram)
+ 100 gram piersi podsmażonej na oleju z pestek winogron
razem 1236 :oops: :oops: tym razem mi się nie udało
ale byłam głodna po siłowni i dlatego zjadłam takie tuczące II śniadanie
najgorsze, że jutro znów mnie czeka orgia dla podniebienia :? ale spalę, spalę...
właśni siedzę owinięta w folię :D zabied antycelulitowy :wink:
dziś to już chyba do nikogo nie wpadnę bo musze juz się zająć pazurami, potem kąpielą i przygotowaniem jedzonka na jutro :D :D :D
papa :!: