http://www.serenataflowers.com/produ..._low_3_566.jpg
pozdrawiam wiosennie:)
nie daj na siebie czekać tak długo...
Wersja do druku
http://www.serenataflowers.com/produ..._low_3_566.jpg
pozdrawiam wiosennie:)
nie daj na siebie czekać tak długo...
Witaj Agemko :D :!: :!:
Nie ma Cię.....Pusto tutaj.......Coraz bardziej sie martwię......Prosze odezwij sie :!: :!: :!: :!:
Mamusia...halo...gdzie jesteś? Czekam na Ciebie? Dlaczego nic nie piszesz?
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...d72/weight.png
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...3fe/weight.png
Witaj Luno!
Czekamy :D
U mnie wczoraj byla niestety wpadka :oops: Dzis jestem tak wsciekla na siebie,ze musi byc dobrze.
Pozdrawiam :D
pozdrawiam
Witajcie moje drogie!!!!
Tak, nie było mnie parę dni. Dopadł mnie chyba PMT i jeszcze inne doły i dołki. Weszłam na wagę w poniedziałek no i oczywiście przeżyłam kryzys bo waga pokazała 86 kilo.
Policzyłam sobie ile już walczę od ostatniego zrywu....i jak się okazało, zaczęłam 22 lutego tak więc walczę z wielkim uporem już ponad miesiąc. Wynik mnie zatrwożył bo okazuje się, ze walczę ponad miesiąc i schudłam AŻ 1.20kilograma. :( nie zadowala mnie taki wynik.
:arrow: Bo się naprawdę staram
:arrow: Bo nie nażeram się wieczorem
:arrow: Bo jestem w stosunku do siebie uczciwa
:arrow: Bo pilnuję siebie bardzo skrupulatnie.
:!: Są wpadki, że zjem coś, czego mi nie wolno, ale są to naprawdę ilości minimalne.
Już dawno nie wprowadziałm w swoje życie takich restrykcji żywieniowych jak przez ostatni miesiąc. jak się nie można nie załamać.
Czytam na wątkach jak dziewczyny z rzucają i jest mi przykro, nie ukrywam tego, jest mi poprostu przykro.
Mój ogranizm to jedna wielka rozlegulowana maszyna. Już naprawdę zaczynam wątpić, ze zobaczę moją ukochaną 7 -emkę. :(
Dzisiaj weszłam na wagę i waga pokazała 84.40 od poniedziałku pokazała mniej 1.60 nic z tego już nie rozumiem, dlaczego takie różnice w ciągu dwóch dni...
Już sama nie wiem co robić. Wiem, że zrzucanie kilogramów to nie jest moment, ale w moim tępie chudniecia 10 kilo będzie trwało rok nie wiem czy uda mi się tak długi czas wytrwale walczyć. Naprawdę nie wiem.
Bardzo Wam dziękuję, ze o mnie nie zapominacie.
Serdecznie dziękuję za odwiedziny.
pozdrawiam ciepło w ten deszczowy dznionek
Mamusia jesteś wreszcie, bo już miała się do Ciebie wybrać osobiście :)
Martwię się o Ciebie, bo wiem, że się starsz i czekasz na nagrodę,a waga protestuje.
Tak się nad tym zastanawiam...może powinnaś się napiąć i ruszyć się? Ćwiczenia może rozruszają twój metabolizm. Pogoda jest coraz lepsza. Można pomaszerować, pojeździć rowerem, może jakieś dywanowce? Tak kombinuję jak Ci pomóc :) Zastanów się nad tym :)
Przesyłam buziaki :)
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...d72/weight.png
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...3fe/weight.png
świetnie znam to uczucie,
człowiek najchetniej, by rzucił wszystko w kąt, bo po co ma się tak męczyć, jak nie przekłada się na wyniki.
Ale cóż, zaciskam zęby i męczę się dalej.....
tego samego i Tobie zyczę, kiedyś musimy przeciez dojśc do mety :lol:
Buziaczki,
http://chromazoneflowers.com/photo/groot/A3773JWE.jpg
Pozdrawiam wiosennie :)
zgadzam się z Sylwią, ruch i tylko ruch może nam pomóc:)
ja sporo się ruszam, bo inaczej żadna dieta ( w moim wieku ) nie miałaby sensu;)
Tak, tak Bikuś masz rację dla pań w "starszym " przepraszam w naszym :wink: wieku dieta bez ćwiczeń na nic.
Tylko ja mam ten problem, że nie mam bodżca na ćwiczonka :( niestety. Mam poprostu zwyczajnego lenia w środku i jak narazie nic na to nie poradzę. :roll: :wink: Natomiast wiem, że po ćwiczeniach mam ogromny apetyt i to jest dla mnie bardzo ryzykowne.
Ale obiecuję, ze popracuję na rozruszaniem się, już przymierzam się do napompowania oponek w rowerkach i ruszam przed siebie....a co mi tam :D