Fajnie, że wpadłyście, bo zaczynam załapywać dół i mam wyrzuty sumienia. Opchałam się jak nie wiem. Mam tak obkurczony żołądek, że żeby dopchać do 1000 kcal, faktycznie muszę w siebie wmuszać. Na chwilę obecną zjadłam jakieś 850 kcal, a nie mogę już patrzeć na jedzenie . Nie chcę od samego początku diety skazywać się na jo-jo więc skoro mam jeść więcej niż do tej pory (500 - 700 kcal) to będę jeść więcej. Szkoda tylko że NIE CHCE MI SIĘ JEŚĆ.

czarnasowa - jeśli chodzi o suwaczek - to wchodzę w "profil towarzyski" i tam (bezpośrednio w adresie suwaczka) zmieniam drugą wartość - tzn. wagę. Zapisuję i nie muszę wszystkiego wklejać od nowa.

hiiiii - strasznie się cieszę, że do mnie zajrzałaś. Będę regularnie do Ciebie zaglądać, ale liczę także na wsparcie z Twojej strony . Moje uda są gigantyczne (zresztą zawsze takie były i dlatego nigdy nie chodziłam w spódnicach) i nie wiem, czy uda mi się coś z nimi zrobić. Jako nastolatka długo tańczyłam, a tłuszcz z ud nadal kipiał , więc sama nie wiem czy to się może zmienić.

Aneczkaaa21 - super że zajrzałaś. Masz rację, jeśli będziemy się wspierać i wzajemnie motywować - na pewno nam się uda.

A jak dzisiejsze odchudzanie?