No i jak dzisiaj nastrój? Mam nadzieję, że ok!
Wersja do druku
No i jak dzisiaj nastrój? Mam nadzieję, że ok!
tydzien mnie nie ma a swiat pedzi jak szalony i wszyscy jakies powazne zyciowe decyzje podejmuja:)
daj znac kiedy bedzie mozna gratulowac
pozdro!
miłego dnia:*
OK, to co z tymi planami, wyszło?!
No jeśłi się nie mylę to, to nie bedzie tak hop siup :D
nargila - nie myslisz się :wink:
Od planu do realizacji długa droga. Nie za szybko będzie się czym chwalić. No mam nadzieję, że w tym roku się uda :D. Na razie nie pozostaje mi nic innego jak utrzymywać wagę na tym samym poziomie, co jak się okazuje wcale nie jest proste. Albo idzie ciągle w dół albo nagle podskakuje w górę. Będę się starała póki co trzymać granicy 84 kg.
Powodzenia trzymam za Ciebie kciuki, a raczej za Was :)
Pozdrawiam
Też dołączam się do życzeń trzymanai Waszej wagi :)
no to powodzenia! w trzymaniu wagi tez :lol:
Na razie wszystko idzie zgodnie z planem (przynajmniej pod kontem dietkowo-wagowym) :)
Za to zaczęły mi się jakieś problemy zdrowotne. Podejrzewam, że zaczyna mi nawalać wątroba. Już 3 razy dała o sobie znać i to w niezbyt przyjemny sposób. Dwa tygodnie temu byliśmy z mężem w gościach i wypiłam kilka drinków. Zjadłam może niezbyt wiele, ale to zbyt ciężkostrawne przysmaki. W nocy myślałam, że się wykończę. W zeszłym tygodniu my mieliśmy gości, kilka drinków + sałatka i w nocy powtórka z rozrywki. A przed wczoraj wypiłam dosłownie 1/2 piwa i zaś to samo. Nie znam się za bardzo na anatomii, ale podejrzewam wątrobę. Mam nadzieje, że całkowita abstynencja i unikanie ciężkostrawnych potraw poskutkuje, bo oczywiście z czasem na bieganie po lekarzach u mnie krucho. Przynajmniej na razie. Jak samo przejdzie to dobrze a jak nie to w przyszłym m-cu trzeba będzie się pofatygować do doktorka.