-
Juz 2 dzien
Witajcie,
Chyba to forum mnie tak mobilizuje. Naprawde, drugi dzien, i jest super! Trzymam sie.
Ale mam do was prosbe : poradzcie, co robic i ja oszukac glod po godzinie 19.00, jak juz zjem kolacje.
Caly dzien sie jakos trzymam, a po kolacji mam taki glod, ze mam wrazenie, ze zemdleje.
Dzis jadlam arbuza, zulam gume mietowa.
Odchudzam sie moze 50-ty raz w moim zyciu, ale ten wieczorny glod to moj odwieczny problem.
BLAGAM POMOZCIE!
Wazyc sie bede w kazda niedziele rano i bede zapisywac moje wyniki.
BORANKA
-
MENU BORANKI
Dzis, czyli poniedzialek 18 czerwca 07 podaje rozklad swojej diety :
A moje menu dzisiejsze to :
1. SNIADANIE :
3 lyzki platkow owsianych z lyzeczka otrab pszennych ze szklanka chudego mleka
2. DRUGIE SNIADANIE
jablko
3. OBIAD
2 jajka na twardo, pomidor, salatka z owocow (arbuz, nektarynka, kiwi)
4. PODWIECZOREK
jablko
5. KOLACJA
zupa warzywna (brokuly, kapusta, marchewka, ziemniak)
duzy kawalek arbuza
Do tego kilka szklanek herbaty pu-erh w ciagu dnia
Teraz czytam FORUM, inaczej bym oszalala i nazarlabym sie wszystkiego, co istnieje.
Zauwazylam, ze nie psycholog mi potrzebny, ale wlasnie FORUM.
DZIEKUJE ZA TO, ZE JESTESCIE!!!
BORANKA
-
Hmm..No i jak tam?:D
Pij wode..Ja pije wodę,żeby zabić głód..Ale tyle jej piję,że aż pełna jestem:)
-
POSILKI I ZACHCIANKI TO MOI ZOLNIERZE.
TO JA IM WYDAJE ROZKAZY!!!
My generalowie damy rade!!
-
Boranko wpadlam na krociutko tylko zeby ci powiedziec ze trzymam kciuki za ciebie. Mam teraz bardzo zabiegane dni, Troche szpitalane i cudze dziecko na glowie i brak czasu w dzien na siascie i napisanie czego kolwiek.
Ale trzymam za ciebie kciuki i sle usmieszki trzymaj sie , wierze ze dasz rade
-
Ze mnie kiepski informatyk ale moze sie uda doradzić
jak założyć strażnika wagi
1. wchodzimy na strone strażnika http://straznik.dieta.pl/index.php
2.wypełniasz: ważylam , ważę, chcę ważyć, i dajesz dalej
super nam idzie
3.teraz wybierasz tło jak z tej strony nic nie pasuje to idziesz na nastepna przez "następne", a jak już jakiś pasuje to klikasz na niego i klikasz dalej
tło gotowe, uff
4. teraz wybierasz wskaźnik na tej samej zasadzie co tło, wskaźniki sa na kilku stronach po ktorych poruszasz sie przez "następne" lub "wstecz", jak już się zdecydowałaś to klikasz stwórz tracker
5. w ramce pojawia się adres, kopiujesz go zaznaczając i np. wciskając dwa klawisze razem ctrl i c
adres został zapisany w schowku
6. zamykasz wszystko i wychodzisz z www.dieta.pl
7. otwierasz ponownie www.dieta.pl, logujesz się
8. u góry ekranu masz 3 ikonki: szukaj, profil i nie masz nowych wiadomości
9. wchodzisz w "profil", dalej w "edycja profilu towarzyskego"i i dalej wyświetli się sygnatura na twoim forum
10. tutaj w klej(rownocześnie dwa klawisze ctrl i v) to co zapisalas w schowku
11. zjedź na dół strony i kliknij zapisz i gotowe
12. sekret tajemny: jak będziesz zapisywac wagę po przecinku to nie chce sie zapisać więc teraz jak jesteś w sygnaturze na forum możesz sobie swobodnie zmieniac zapisy i dokladac niemożliwe wcześniej miejsca po przecinku
13. tutaj tez wypisujesz swoje ulubione hasła np. uwielbiam Doris za jej szczegółowy opis, ktory bedzie sie zawsze wyświetlal przy Twoich postach.
14. Powodzenia , nie ma możliwości żeby sie nie udalo , z Doris zawsze osiągniesz sukces
-
Boranko,
Przyszłam cię zrugać! :wink:
Bardzo się przejęłam twoimi postami i z największą przyjemnością z tobą pogadam ale...
Miotasz się kobieto okrutnie. Jeśli chcesz wygrać z tłuszczem to konieczne jest opanowanie, cierpliwość i systematyczność!!! Chciałam ci napisać kilka, wydawało mi się tgzw. dobrych rad, ale widzę, że na temat odchudzania mogłabyć napisać doktorat. Tak więc jedyną osobą która wreszcie może ci pomóc jesteś TY. No i my;-) Tylko wyciągnij rękę po to wsparcie. Proszę mi tu natychmiat zacząć regularnie dbać o swój wątek. Codziennie wpisywać widomości z frontu. Zapewniam cię, że wiele osób będzie cię odwiedzać, ja na pewno. No! :twisted:
Wieczorem sprawdzę czy posypałaś głowę popiołem ;-)
Acha. Czy czytałaś wątek devoree?
-
Pewnie, że można Ci pomóc :D .
Na początek nie stosuj żadnej diety. Zapisuj cały dzień co zjadłaś, a pod wieczór usiądź i pomyśl co jest złe w Twoim jadłospisie. Bo tylko jeśli zrozumiesz co jest złe to możesz coś zmieniać. Bo nie jakoś jedzenia, tylko ilość sprawiła, że jesteśmy otyłe.
Na początek nie pakuj się do żadnych diet 1000.... Przez jakiś czas jedz po prostu coraz mniej. Na kolacje były 3 kromki chcleba, teraz niech będzie 2,5, potem 2. I tak stopniowo. Zmiejsz objętość swojego żołądka....
Ja wypróbowałam, nim zaczęłam się odchudzać, jadłam mniej i niestety boleśnie doszłam do wniosku, że to jak wyglądam to tylko moja wina!!! I tylko ja mogę to zmienić, stopniowo i powoli. Bo jak za pewne sama wiesz szybka utrata wagi = efekt jojo....
Pozdrawiam :D
Masz moje wsparcie :D
Razem damy radę
-
Dziekuje wam dziewczyny
Saskia, Gwiazdeczko,
Bardzo wam dziekuje, ze odwiedzilyscie moj watek. Jakos tak nikt do mnie nie pisal, wiec i ja nie, i tak jakos dalam sobie spokoj.
Za to codziennie czytam watki innych forumowiczek i nawet czasem im odpisuje. Tak, ze jestem caly czas z Wami.
To juz 8 miesiecy tego mojego zmagania, zgubione jakies 18-19 kilo, ale teraz jakos waga stoi w miejscu.
Wczoraj dopadl mnie OGROMNY ATAK, wyczyscilam cala lodowke, zamrazarke, szafki i inne zapasy typu orzechy, morele suszone itp.
A potem dlugo plakalam nad wlasna glupota.
Bo ja juz nie mam na to sily, po prostu PSYCHO mi wysiada. Moze macie jakies dobre rady? Jestem zmeczona tymi dietami, salatami, walczeniem z wiecznym wieczornym glodem; juz naprawde mam dosyc.
Myslalam i nawet sie dowiadywalam odnosnie balonu zoladkowego: pytalam sie ivonpik. Ale ja sie boje, ze gdy nawet go wszczepie, to i tak nie poradze sobie ze soba.
Czy mam szanse jakos siebie zwalczyc?
Czy balonik jest lekarstwem na schudniecie?
Dziewczyny, pomozcie!
Pozdrawiam
BORANKA
-
Noooo, grzeczna dziewczynka ;-)
Cieszę się, że jesteś u siebie. Aniu, szanse są. Przyznaję, że sytuacja jest ciężka ale jak wiesz nadzieja umiera później niż tłuszcz. Przede wszystkim regularnie pojawiaj się na wątku. Nie znikaj, nawet jak zaliczysz wpadkę. Po drugie trzeba oswoić wroga. Poczytaj o jedzeniu kompulsywnym. Po trzecie uważam, że świetnie ci idzie. 18 kilosów - daj mi Allachu tyle ;-) Chciałam ci doradzić wspomaganie farmakologiczne jednak, ale czytałam, że już jadłaś meridię i źle to znosiłaś. Mnie się wydaje, że popełniasz podstawowy błąd - dopuszczasz do głodu. Tak daleko nie zajedziesz. Oblicz sobie dokładnie zapotrzebowanie kaloryczne. Podaj swoje dane tu (sprawdzimy cię, robaczku;-)). Wpisz też jadłospis i godziny jedzenia.
Zapewne znasz wątek Alka, jeśli nie - wnikliwie przeczytaj : http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?...er=asc&start=0
Najgorzej z napadami. Na to nie ma cudownej rady. Mnie pomaga oswojenie problemu, dużo czytam. Miej przygotowane w razie napadu coś zapychającego. Porcja musli z jogurtem z siemieniem lnianym. Miej w pogotowiu. Jak człowiek leci w delirium do lodówki to nie ma czasu już myśleć a marchewka to za mało. Po południu zjadaj 2, 3 tabletki błonnika. Postaraj się zająć czymś umysł. Znajdź sobie jakąś pasję. Ucz się języków, zbieraj bezpańskie koty, projektuj ubrania albo ogrody, sama wybierz. Wiem, że to wszystko to czcze gadanie ale pamiętaj, że wielu z nas ma tak samo tylko każdemu wydaje się, że on właśnie najgorzej. Co do balona się nie wypowiem, ale jak nie poradzisz sobie najpierw z tym co w głowie to balon też nie pomoże.
I przede wszystkim pisz tu.