Słuchaj, ja zaczynałam ze 120 i też nie było proste zacząć. Tak na początku myślałam...

Aż nie zaczęłam! Nagle wielki potwór okazał się wcale nie taki wielki

Zaczęłam się cieszyć dietą.
Jem 4 posiłki dziennie, 1200 kcal, moje godziny to 9, 11, 15 i ostatni posiłek o 18.

Jeżdżę do pracy na rowerze, dziś zaczynamy z koleżankami nordic walking

Weider jest podobno dobry, ale ja jeszcze trochę za dużo na niego ważę i się mocno męczę No i te codziennie zwiększające się dawki... Próbowałam, nie wytrzymałam Ale niedługo pewnie powrócę.

Więc jak mówiłam - nie ma zaczynam od jutra. Zaczynasz teraz