Eh....mam dosc.

1 dzien i co?

gowno....-.-

Nie no ja nie wierze.... mam dosc i to nie chodzi o to ze wpieprzylam w siebie paczke chrupkow....-.-

Ale o to ze wszyscy sie czepiaja do ilu ja chce schudnac...Jeszcze przetrzymywalam w swoim towarzystwie te wszystkie bolace slowa, ale jak zobaczylam na forum, ze tu tez tak traktuja ludzi.....

Czy waga 48 kg to taka zla waga? A jesli bede sie z nia dobrze czuc? To juz nic nie znaczy?

...

Mam dosc. I zrobie im wszystkim na zlosc! Schudne do cholery! I dopne swego!

I prosze....nie piszcie mi juz ze ta waga to "zla" waga....