Ale człowiek jest głupi. jakby nie brak sily i uporu to od sierpnia ładnie bym już schudła tak więc muszę to zmienić. Mozna to nazwac moim Noworocznym postanowieniem. Oczywiście po świetach waga poszła w góre i jest 102,7 kg w dniu 2 stycznia. Tak wiec zaczynamy jeszcze raz.
Kupiłam karnet na basen i już od grudnia sobie chodze tak 2-3 razy w tygodniu. W czasie pierwszej wizyty w ciągu 45 minut ledwo przepłynełam 500 metrów / 20 długosci basenu/ a teraz po kilkku wizytach przepływam 1500 metrów czyli 60 długości basenu - forma idzie w góre. Tak wiec postanowiłam nie patrzec na to co było ale na to co ma być.