-
noo tooo odpisuję, właśnie wróciłam z działki, narobiłam się jak nie wiem. mamy ogromną działkę, samo koszenie trawy zajęło mi 4 godziny. dodatkowo posadziłam pora i pomidory z dziadkem
co do bachanaliów. zajebiście było. pirwszego dnia we wtorek był najpierw bieg rektora w którym musiałam wziąć udział za niechodzenie na wf [zdarzało mi się zaspać
] potem poszłam do koleżanki do akademika gdzieśmy chlały i potem do chaty. w środę po zajeciąch pojechałam także do akademika , gdzie spałam. popijawa była na big cycu też się piło. [ps. kocham pieknego romana z big cyca.] naprawde jest piekny
wczoraj w akademiku poznalysmy ochroniarzy ze slaska, ktorzy stali na koncertach. mieszkali w akademiku gdzie spalam. oczywiscie norma u mnie- zakochałam się. aaallle w kim
facet lat 26,, wysoki, zsolaryzowany, z brzuszkiem [troszke misiowaty], z technomaniacka fryzurą i w oryginalnych ciuchach. taa... ale on podbijał do mojej koleżanki K.. w czwartek o 2 szłam do sklepu za nimi nawet na mnie nie poczekali. a ze bylam juz lekko wcieta poplakalam sie i cala droge do akadema szlam placzac jaka to ja jestem beznadziejna i jak ja to musze wiele schudnac zeby mnie ktos zechcial. posrana jestem,wiem
ogolnie to dlatego ze ten technocipek ktory mi sie podobal opowiadal ze przytyl 30 kg bedac w kompanii medycznej i teraz od lutego schudl 10 kg. i ze chodzi na fitness itp.wiadomo taki metroseksualny kolo musi miec super sunię. moja kolezanka K. to wlasnie taka super sunia. teraz tak sobie mysle jaka ja jestem beznadziejna. bieglam za nim do sklepu, chcialam z nim koniecznie rozmawiac, dotykalam jego kolana. mam ochote zapasc sie pod ziemie....;/ ogolnie gadal ze mna w czwartek [gadal to za duzo powiedzane. mowil o sobei itd mnie raczej nie sluchaj], ale w pt juz olewal[zapewnie nie pamietal w ogole ze gadalismy w czw] do dzisiaj mnie to zasrane zauroczenie trzyma 
kurna jak sobie pomyśljavascript:emoticon('
')
Rolling Eyese o tym jego dzikim, chamskim wzroku to az mam ciarkii.....
przejdzie mi, spoko
co jeszcze... hm.... kolezanka u ktorej spalam ma biust tzn miseczkę H. czyli doje jak sloje
jak powszechnie wiadomo faceci leca na duze cycki, totez wszyscy ochorniarze sie do niej przymilali itd. a ja biedna grubaska z cyckiem c/d obwisłym jak po urodzeniu 5 dzieci miałam ochotę stamtąd uciec
rozumie to ktoś w ogóle
ona oczywiscie niesamowita jajcara i podrywaczka. przytulala sie do wszystkich itd. jest normalna, nie szczupla. nosi rozmiar 40. a ja jej choleraaaaaaaaa tak zazdroscilam tego powodzenia
przez to mi sie humor zjebal wczoraj
tez jestem kokieta ale ja zdaje sobie sprawe ze jestem oblesne gruba i dopiero kiedy schudne to sobie kogos znajde. tak bedzie, wiecie czemu
bo nienawidze swojego ciala, swoich rozstepow, wielkich ramion i lydek, grubego brzucha
toteż staram się z tym walczyć jak mogę. powoli mi to idzie, bo całkiem na dietę to sie przestawić jeszcze nie umiem. i denerwuje mnie to że ja chudnę powoli, powoli a wy wszystkie szybko i pieknie.
wybaczcie rozstrojenie.
ogolnie bylo w porzadku, naprawde bylam pijana przez te pare dni. poznalam tez innego ochroniarza w moim wieku,z sosnowca. cud miod i malinki.sympatyczny inteligenty i dodatkowo przystojny i zajebiscie umiesniony
taaa... ale on pól nocy przytulał się do owej koleżanki z cycem H. w dodatku ma chyba dziewczynę. czyli odpadam w przedbiegach. takze z powodu zasranego tłuszczu ;/ czy ja jestem dziwna dziewczyny, czy ja naprawdę robię problemy z niczego
to chyba jest zwykła, ludzka zazdrość.
chyba wskoczę na rower albo na stepper. tak bardzo chciałabym być chuda i udowodnić tym wszystkim chudym szmatom że ja też potrafię i że ja też mogę mieć chłopaka. przez całe bachanalia zakazałam sobie robienia zdjęć. masaaaaaakra. wyglądam jak spasiona świnia. nawet moja babcia mniej waży. naprawdę czuję teraz do siebie ogromną nienawiść. do siebie i do swojego grubego tłustego przelewającego się cielska
jeszcze jedna sprawa. jak wczoraj szlam z piwem do akademika o godzinie 1 w nocy []
szlam z cyckonoszka H i z kolezanka Gosia z wielka dupa. tez gruba ale jakos sie nie przejmuje tym]. za nami szla grupa chlopakow i dziewczyn z jakiejs imprezy i jakiś koleś rzekł; te grube dupy na przodzie spowalniają ruch. jak boga kocham... poczułam jak mi adrenalina przez żyły przepłynęła, odwróciłam się i powiedziałam tylko; patgrz na swój ryj. a jakiś jego kolega dodał; przestań [do tego co krzyknal] grube tez potrzebuja milosci
humor mi to skutecznie zjebaloooooo
wydzwiek tego postu mial byc pozytywny ale nie wyszlo zbytnio
przepraszam za to
wiedzcie ze naprawde dobrze sie bawilam, mimo tego ze nie bylam podrywana ani nic. w czwartek impreza trwala do 7 rano bylo mordobicie i zadyma, ale juz jest ok.
przez cale te bachanalia niesamowicie poobcieralam sobie uda
nosiłam ze sobą talk,ale nic to nie dawało
spodnie mi się przetarły. znów muszę nowe kupić
dziewczynki ja naprawdę chciałabym być chuda i mieć powodzenie. pewnie kiedy schudnę kompleksy mnie nie opuiszczą
dziękuję za wszystkie komplementy. wiecie z twarzy to ja jestem taka se.... ale ciało ...zmilcze. na naszej klasie mam 1 zdjecie z avatara. bo nie widac ciala a atwarz. i tyle. wstydze sie i patrzec na siebie nie moge. rozumiecie,prawda
dziękuję za tak liczne odwiedziny, bardzo mi to pomaga w odnajdywaniu siebie samej iii w zmianie myslenia a sobie.
pooozdraawiam i przepraszam za to ze az tyle wyszlo
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki