Sama byłam takim dzieckiem, chorowałam nonstop przez całą podstawówkę. A teraz? Okaz zdrowia, no i przynajmniej oczytana zawsze byłam, bo musiałam coś robić jak leżałam w łóżku - to czytałam 1-2 książeczki dziennie. Poloniści byli mną zachwyceni - szkoda, że wraz z pójściem do LO zachwyt się skończył...