jeśli zmieściłaś sie w limicie to nie ma się czym martwić.
Przecież 20 nie zjadłaś chyba :lol:
Wersja do druku
jeśli zmieściłaś sie w limicie to nie ma się czym martwić.
Przecież 20 nie zjadłaś chyba :lol:
nie no coś ty. Zjadłam AŻ 5 :oops: :oops:
nic się wielkiego nie stało :) nie przytyjesz po czymś takim przecież ;)
wszystko będzie w porządku na pewno ;)
:*
3mam kciuki:)
uff...ale jutro już coś lekkiego...bo to mi nie służy..dalej brzuch boli... :( :(
5 pierogow to niz zlego , jesli byl to np.obiad , i wiadomo ,ze nie codziennie
od czasu do czasu mozna, a nawet trzeba zjesc cos co lubisz czy masz ochote, byle troszke i z umiarem (ale ja madra :wink: , a sam co robie ? :twisted: )
miłego dnia zycze 8)
Dzisiaj tak nagrzeszyłam ze wstyd sie przyznać... :oops: :oops: :oops: :cry: :cry: :cry: Od jutra zaczynam od nowa, tym razem już nie będę podjadać. A jakbym była głodna zjem marchewkę albo jabłko(czyt.:byłam na zakupach).
Nie rozgrzeszę, aż się poprawisz.
Dzisiaj już mam zupełnie inne nastawienie do życia ogółem mówiąc. Jak na razie wypiłam proszek i kawę.Obiad zaplanowany na 12.30 muszę coś ugotować....coś lekkiego i niekalorycznego... :D :D
hej śmieszko życzę powodzenia najgorzej ruszyć z miejsca a potem to już same kilogramki lecą :D :wink: