o, to tu się schowałaś?ok, masz wirtualnego kopniaczka
Cieszę się, że wróciłaś na dobrą drogęA zdjęcie - wcale nie złe!
Potrafisz jak widzę się fajnie ubrać i gdybyś nie napisała o swoim "brzucholu" zapewne 9/10 osób zdjęcie oglądających nie zwróciłoby na niego uwagi...
Pozdrawiam ciepło i jak zawsze - trzymam kciuki!
Zakładki