Wróciłam... I na dodatek grubsza Nie wchodziłam bo wstyd mi było A na dodatek ostatnio strasznie szalałam i dziś stanęłam na wagę a tu 76kg Masakra
Postanowiłam do was wrócić bo wy jesteście dla mnie motywacją. Trzymałam się z wami to i dietę trzymałam i ładnie waga schodziła w dół... Kopa mi zasuńcie!!! I to porządnego!!!
Zaczynam od nowa... Kto będzie mnie wspierał????