A no uśmiecham się uśmiecham, smieszek, wole chyba tak do tego podchodzić bo inaczej na mącznej bym wegetowała( dla nie wtajemniczonych na mącznej jest zakład psychiatryczny)

Chociaż nie zaprzeczę czasem są odchylenia od normy i tak na przykład dziś będę bawić się w "pana złota rączkę" i muszę zamontować w mamy pokoju lustro i takie fikuśne lampki nad nim. Pierwotnie zwierciadełko wisiało w moim pokoju, ale nie wpływał na mnie dobrze poranny widok, rozlazłego grubaska który w nim ciągle widzę. Wiec żeby nie psuć sobie od rana nastroju, lustro idzie wek od mojego pokoju

Kurcze nie zrobiłam sobie jajecznicy ale wciągnęłam jak na razie 2 jajeczka na twardo
A no obiadek będzie kurak na parze...piersiątko bez skóry i fasolka, taka żółta.
Ale i tak robiąc obiad, dla mojej siostry muszę kuraka smażyć, bo ona nie bardzo lubi amciu na parze

tamarek po gaciory marsz:P
Fotki będą chyba wieczorkiem, bo muszę chyba skoczyć po zasłony do pokoju, nie chce mi się ale Danka( mama) ma dziś dzień wolny i mnie ciągnie na zakupy, mysli ze4 bede łosiem do dźwigania bagaży, no i ma racje heeh