Po pierwszym tygodniu mam dwa kilo mniej. Bardzo się tym nie podniecam bo wiadomo, na początku schodzi szybciej. Metra krawieckiego dalej nie znalazłam więc bez wymiarów się odchudzam na razie. Pozbyłam się na pewno tego permanentnego wzdęcia i dzięki temu znowu mam talie! Najważniejsze, że udało mi się:
-wytrwać cały tydzień
-usystematyzować posiłki
-więcej się ruszać
-zdrowiej się odżywiać

W przyszłym tygodniu chce, żeby było jeszcze lepiej pod tymi dwoma ostatnimi względami. Nie chciałam wprowadzać jakiś ogromnych zmian z dnia na dzień. Stopniowo z tygodnia na tydzień chce zmieniać dietę na coraz to lepszą.