Odp: Do 3 razy sztuka :) 115 lecimy w dol !
Gratulacje ! Świetnie Wam idzie z mężem. Mój jest szczupły ale dba o zdrowa dietę i wysiłek fizyczny przez co i mnie zmobilizowal do ruchu no i nie kusi pysznosciami :p Ja podobnie jak Ty odchudza się już kilka miesięcy. Tak na poważne z ruchem i zdrowa dieta to id 1 sierpnia. Wcześniej zrzuciłam od marca 13kg po ciąży noni teraz kolejne 11. Niestety teraz waga stoi w miejscu mimo przestrzegania wszelkich zasad co doprowadza mnie do szału :/ Powodzenia. Będę tu zaglądać ;-)
Odp: Do 3 razy sztuka :) 115 lecimy w dol !
Fabianka-idziesz jak burza:)Oby tak dalej!
Kajakarolinka-Ja w innym wątku opisywałam moją historię odchudzania i powiem Ci,że do odchudzania zachęcił mnie właśnie mój mąż,który też swojego czasu był na diecie razem ze mną(jakieś 3-4 lata temu).Potem zaniedbaliśmy się obydwoje,ja nabrałam prawie 7 kg,a on ok.10 kg.Teraz ja od 2 miesięcy spadam w dół z wagą,a on nie może zmobilizować się i zacząć dbać o siebie.Powiem wam,że już próbuję na wszelkie sposoby go namawiać,twierdzi że zacznie się odchudzać,ale musi dostać(jak On to mówi)impuls i zacznie działać.A póki co zajada wszystko o różnych porach(szczególnie wieczorem)-smażoną kiełbaskę z cebulką,jajeczniczki,kebaby...Co prawda ma wyrzuty sumienia i za każdym razem powtarza,że nie powinien mi tego robić,kusić zapachami,ale co ma biedactwo poradzić,no musi sobie podjeść:)A mnie to już teraz szczerze nie wzrusza,na początku miałam z tym problemy,ale żeby go trochę zniechęcić tym pożeraniem wieczornym,to czasami ze złością mówię żeby się opanował przy mnie,bo jest mi przykro:)Wiem,może nie powinnam,ale może to go jakoś zmobilizuje,jak myślicie?
Odp: Do 3 razy sztuka :) 115 lecimy w dol !
Puk,puk:)Jest tam kto?Hej dziewczynki,jak tam zmagania z dietką?U mnie powoli,ale do przodu.W tym tygodniu pożegnałam kolejne 0,5kg-może byłoby więcej gdybym wreszcie ruszyła tyłek z przed komputera...Strasznie mi się nie chce ćwiczyć...
Odp: Do 3 razy sztuka :) 115 lecimy w dol !
Cytat:
Zamieszczone przez
Aniorka
Puk,puk:)Jest tam kto?Hej dziewczynki,jak tam zmagania z dietką?U mnie powoli,ale do przodu.W tym tygodniu pożegnałam kolejne 0,5kg-może byłoby więcej gdybym wreszcie ruszyła tyłek z przed komputera...Strasznie mi się nie chce ćwiczyć...
hej Aniorka! Jestem jestem ! nigdzie nie ucieklam. Gratuluje spadku wagi! Pamietaj - Nie wazne ile !! wazne ze dol!!!!
Jestem zabiegana srasznie. Podjelam sie prowadzenia mini biznesu. i mam teraz duzo na glowie, spotkania , prezetacje....
Jutro sobota! Dzien wazenia! nie moge sie doczekac!!!!!!
Milego dzionka wam zycze.
Odp: Do 3 razy sztuka :) 115 lecimy w dol !
Kurde NO ! co z tym mim straznikiem wagi.. ze niedziala!
Odp: Do 3 razy sztuka :) 115 lecimy w dol !
o i jest i on oby dzialal dobrze !Najwieksza moja waga jaka pamietaj to bylo 118.7 .. pozniej sie juz nie wazylam. potem po chorobie poczylam luz w spodniach i bylo 115. Wiec jesli liczylabym ile stracilam od mojej najwiekszej wagi .. to juz ponad 20 kg!!!! wow!!!!
Odp: Do 3 razy sztuka :) 115 lecimy w dol !
Dziennnndobry bardzo :)Alez pieknie mi sie zaczol dzionek!!!!! Ach sobota! Wazenie!!! no i dzis -1.9kg uff moja radosc nie zna granic! Powiem szczerze...jak zaczynalam diete... wazac 109.3 marzylam zeby do konca roku zejsc ponizej 100 kg. kiedy osiagnelam ten cel w 7 tygodniu diety (99.3kg) marzylam zeby do konca roku byla z przodu 8... niech by to bylo nawet 89.9 kg... byle do konca roku tak bylo... dzis wchodzac na wage... pomyslalam sobie... ta 8 z przodu to ja zobacze do konca Listopada! i Nowy cel.... do Konca roku 85 kg!!!!! Jestescie moimi swiadkami. :D:D:D:D:D:D mam juz 15,6 kg mniej!!!! rany!!! Wiecie co sobie dzis wyobrazilam ???? ile to kostek smalcu musi byc.... MASAKRA! tak tak liczac ze kostka smalcu ma 250g to do tej pory zgubilam 62 kostki smalcu!!!!!!!! wow! U mojego meza dzis stuknelo... -20kg wiec to 80 kostek smalcu... Ach....Albo razem 35.5 kilograma cukru lub maki! Potraficie sobie to zobrazowac ???????
Odp: Do 3 razy sztuka :) 115 lecimy w dol !
Gratuluje suuuuper Ci idzie zbijanie kilosów, możesz napisać przykładowo co jesz w ciągu dnia? Ja ponownie zabieram się za zrzucanie zbędnych kilogramów bo niestety kręgosłup nie wytrzymuje.
Odp: Do 3 razy sztuka :) 115 lecimy w dol !
Cytat:
Zamieszczone przez
edaria
Gratuluje suuuuper Ci idzie zbijanie kilosów, możesz napisać przykładowo co jesz w ciągu dnia? Ja ponownie zabieram się za zrzucanie zbędnych kilogramów bo niestety kręgosłup nie wytrzymuje.
Hej edaria :) Dziekuje ! Dzis sniadanko(8.00): kromka razowego pieczywa z jajkiem bez masla ! 2 sniadanie(11.00) maliny z jogurtem naturalnym i nasionami chia , obiad(14.00) 200g piersi z kurczaka smazona na 1 luzeczce oliwy z oliwek z pieczarkami i papryka na talerzu z salata . (17.00) powieczorek 200g winogron czarnych i o 20.00 zjem kolacje dzis bedzie to koktail z jablka platkow owsianych mleka z miodem . :) Nie moge oczywiscie podac konkretnych ilosci( umowa od dietetyka o nie rozpowrzechnianiu)
Moja dietetyczka scisle trzyma sie zadas 5warzywi owocow w ciagu dnia. Pije 2x dziennie po sniadaniu i obiedzie szklanke wody z 1 lyzeczka octu jablkowego , pije herbaty -nieslodzone np. yerba mate i rooibos. , pije kawe tylko i wylacznie parzona z 1 luzeczka ksylitolu- zamiennik cukru. wazenie raz w tygodniuu.
Odp: Do 3 razy sztuka :) 115 lecimy w dol !
Ufff Padam! nie nawidze duzych zakupow. Dzis wizyta w Ikei. A mielismy kupic tylko poleczke.... taaak , jasne :) Co ja poradze ze tam to mi sie wszystko do rak klei i wszystko bym chciala :) Wczoraj znajoma mnie nie poznala... stalam tylem wiec buzi nie widziala... Alez byla w szoku. To moj kolejny maly sukces! Dzis byl mega pycha obiadek... makaron razowy z kalafiorkiem i kurczaczkiem... odrobina soli i pieprzu i 2 zabki czosnku. pysznosci! A teraz ide smazyc frytki dla dzieci :P Za 2 dni synek ma urodziny... przydalby sie jakis tort.... hmm ale dosstanie muffinke ze swieczkami do zdmuchnietia. ciacho bedzie jak rzyjda goscie. a co! Tylko mamusia i tatus nie beda jedli... No chyba ze te ptysie dietetyczne na ktore przepis dostalam od mojej dietetyczki! Juz sie nie moge doczekac. A tu juz wtorek. Jutro sroda... - szybko zleci bo mam szkole... w czwartek nie bede sie mogla doczekac pitaku a w piatek nie bede sie mogla doczekac soboty! i kolejne wazonko!!!!! upppi!!!!