Oj wywyołałaś mnie. Akurat tym razem praca i proza życia mnie pochlonęła a i zmartwienia też. Na szczęście do zartwień nie należy wga. Idzie grzecznie w dół -> 85. Pilnuję się i o dziwo praca mi to ułatwia. Reguluje dni a co za tym idzie posiłki. Wpadłam zmienić suwak i wracam do rzeczywistości... Ale teraz mogę być tu rzadziej.
Zakładki