A co tu tak cicho? Czyżby weekend dal sie we znaki![]()
A co tu tak cicho? Czyżby weekend dal sie we znaki![]()
U mnie jedna wielka kicha.Miałam zawirowania rodzinne póżniej szał przed świąteczny.Masakra.Teraz mój syn jest chory no i oczywiście ja jestem chora.Obecnie mam wszystko w wielkim poważaniu.Obiecałam sobie , że schudnę , ale nie wiem od kiedy.Masakra,Jestem ogólnie zdołowana,przybita ,dosłownie chodzące nieszczęście.Ah szkoda gadać.
No to witaj w klubie. Właściwie ze wszystkim możemy sobie rękę podać. Odchudzanie do bani, u syna już zawaloną krtań słyszę, ja bez głosu... Ale działać trzeba. Choćby jakieś małe kroki. Tu czegoś nie zjem, tam cukierka sobie podaruję, tu zaraz zdrowie wróci i coś z synem poskaczecie, a potem na sanki skoczycie. Głowa do góry!
Hej XkagaX to przybijam piątkę.Trzymam kciuki za ciebie i za młodego , żeby szybko wyzdrowiał.Mojemu już lepiej było 2 dni i znów katar.Nie mam sił do niego.U mnie nadszedł ten dzień i od dzisiaj wdrażam dietę a potem ćwiczenia.Boję się tylko obiadów u teściowej bo będę musiała się tłumaczyć dlaczego nie jem ziemniaków z mięsem i sosem.Ogólnie to chciałam zachować w tajemnicy , że się odchudzam, ale chyba nie dam rady.Zobaczymy,trzymaj kciuki.
Zakładki