-
Dzieki dziewczynki za mile slowa :)))
Pamietam, jak pierwszy raz trafilam na to forum- zaczytywalam sie w opowiesciach osob, ktorym sie udalo zrzucic duzo kilogramow i nakrecalam sie do wlasnej walki- bo skoro komus sie to udalo i to bez zadnych wiekszych udziwnien, operacji, pigulek czy plastrow, to i mnie sie na pewno uda! Chyba dzis moge powiedziec, ze mi sie udalo. Nie jest to koniec mojego odchudzania, bo do idealnej wagi mi jeszcze troche brakuje, ale coraz rzadziej czuje sie gruba, a coraz czesciej czuje sie szczupla :) Jeszcze nie potrafie obiektywnie na siebie popatrzec, bo ja mimo wszystko w lustrze widze te swoje niedoskonalosci na codzien, ale sam fakt, ze wkladam na swoj tylek np spodnie mojej siostry, wazacej jakies 57kg, to juz dla mnie sukces :))) (oczywiscie te lekko luzniejsze spodnie:P).
Moj powrot na dietkowa sciazke poki co nie do konca mi sie podoba, bo mimo ze jem mniej, lepiej, to z racji tego, ze ostatnie dni prawie cale spedzalam poza domem, moje posilki sa spozywane dosyc pozno. Niestety glod byl silniejszy, zreszta glodzic sie i isc spac po zjedzeniu jakis 300kcal, to tez nie za dobry pomysl. Chyba od nowa zaczne zapisywac to co zjadam- na poczatku jest to naprawde bardzo pomocne, trzyma w jakis ryzach i jest sie w stanie czlowiek kontrolowac i odpowiednio ukladac posilki. No i musze sobie chyba ustalic konkretne godziny w tygodniu na rowerek, bo przy tak rozwalonym rozkladzie zajec ciezko mi sie jest zmobilizowac. No nic, mam nadzieje, ze dam rade :)
pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za was wszystkie, a wy trzymajcie tez za mnie! :)))
-
Hej Aneciu
Fajnie ze wróciłać już na samą końcówke. Zrobiłaś kawał dobrej roboty.
Spróbuj troche czasu znaleźć na ćwiczenia
Kasia
-
Aneeciu moje piąstki są już mocno zaciśnięte za Ciebie.
-
kasiakasz, to jeszcze chyba nie koncoweczka, bo powinnam schudnac jeszcze jakies 10 kg minimum, wiec kawal roboty przede mna :) A na cwiczenia- mus! musze znalezc czas, rowerek uzytkuje co kilka dni, ale brak mi tej systematycznosc z poczatku diety, kiedy jezdzilam na nim codziennie- niezmiennie przez pol roku! Zaraz wsiadam i popedaluje troche :)
gosikmt- wiem i czuje to, dziekuje ze do mnie wpadasz i dajesz poczuc, ze jest ktos, kto mnie wspiera :) Pamietaj, ze ja tez o tobie pamietam (za duzo mi tych "pamieci" wyszlo :P hehe) i trzymam kciuki za ciebie!!!
-
heh... zaczynałyśmy mniej więcej w tym samym czasie - a ja wciąż jestem na tym samym etapie :(
jak Ty to robisz??
-
bes- jak? tak bardzo mi na tym zalezalo, zeby schudnac i przestac tylko narzekac, ze jestem gruba, ze tak okropnie wygladam, ze nie moge nic na siebie kupic z ciuchow i ze nikt mnie nie kocha, bo jestem gruba, i ze zycie jest niesparwiedliwe. Dotarlo do mnie w pewnym momencie, ze to moje zycie i cos moge dla siebie zrobic, moge schudnac! udowodnilam sobie - chociaz malo bylo na poczatku we mnie wiary w sukces- i udowodnilam moim bliskim, ktorzy poo kilku wczesniejszych moich probavh schudniecia, ze jestem w stanie to zrobic, ze jestem osoba odpowiedzialna i ze to ja kieruje swoim zyciem, a nie jedzenie. udalo sie, ale to jeszcze nie koniec, bo kiedys marzylam o tym, zeby moc kupic w koncu cos na moj ogromny tyle, dzis chce kupic cos fajnego na ....tylko tylek :) A poza tym, wiem juz ze jezeli tylko czegos chce, to moge to zrobic, bo wiem jak! A tak w ogole, to chce marzy mi sie idealna sylwetka i bede do niej dazyc- dla siebie!! :)
Dzisiejszy dzien zaliczam do udanego i czuje ze dietkowanie idzie ku dobrej drodze- spalaszowalam jakies 1290kcal, przejechalam 30min na rowerku i zaraz planuje przejechac kolejne 30 a moze i wiecej!
pozdrawiam serdecznie i sciskam mocno! :)
-
heh... muszę to sobie wydrukować i powiesić nad łóżkiem :) może wreszcie mnie coś ruszy do działania :)
-
super aneecik jestem z ciebie dumna :D ja chyba po prostu jeszcze nie doszłam do tego etapu żeby NAPRAWDĘ CHCIEĆ abez tego chyba nic z tego :roll: :roll: :roll:
-
flakonka, dzieki:))) i ciersze sie, ze moja facjata cie nie wystraszyla, hehe :)
A ja dzisiaj pospalam az grzech- wstalam o 12:00 i zaraz na czczo (bo przeczytalam, ze tak lepiej) i depopedalowac na rowerku :)))
pozdrowionka i zycze milego i udanego dnia dietkowego!!
-
Cześć Aneecia
Pozdrawiam Cię na dietkowym szlaku
NIECH MOC BĘDZIE Z NAMI