Z czystej ciekawości sprawdziłam sobie, ile potrzebuję tych kalorii i... wyszło tego (pierwsza wartość, bez mnożenia dalszego) 1607,5 i uważam, że to jest trochę za mało. Po odjęciu od tego 500 Kcal, wychodzi na to, że nie powinnam zwiększać limitu kalorii z 1000 na 1200 bo to będzie już za wiele, a przecież tysiak na dłuuuugą metę nie jest najzdrowszy. Poza tym, biorąc pod uwagę to, że mój organizm ciągle się rozwija to jest trochę mało... Takie jest przynajmniej moje zdanie.