-
ale to chyba tak jest, że osoby majace nadwagę, mają problem z sobą... no bo dlaczego ja jestem gruba, a moje koleżanki nie? przemiana materii to jedno... ale to ja wpieprzałam przez pół nocy czekoladę, to ja miałam napady obrzarstwa jak bulimiczka, to ja... długo by wymieniać... ale dlaczego jak schudłam 2o kilo, zaczęłam znow jeść i te 2o wróciło...??? bo mam ze sobą problem... i to, że teraz znów walczę, to, że tym razem trwam dłużej niż kiedyś, nie znaczy, że problem się skończył, nie znaczy, że mogę mówić o nim w czasie przeszłym 
smutno mi, ale faktem jest, że to JA odpowiadam za to jak wyglądam i JA będę ponosiła tego konsekwencje, póki JA nie postanowię czegoś z tym zrobić 
więc nie ma co smęcić, trzeba wziąć się do roboty
mam nadzieję, że teraz mi się uda, bo mam jakby trochę lepsze podejście do diety i tego całego odchudzania
i mam nadzieję, że Wam się uda i oby tych sytuacji było jak najmniej... i jeszcze jedno, myślę, że takie gadanie kogoś obcego to jeszcze można olać, gorzej jak usłyszymy jakieś świiństwo z ust kogoś bliskiego, tego tak łatwo się nie zapomina, boli jak cholera
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki