Miłego weekendu!!!!
Pozdrawiam :)
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...406/weight.png
Wersja do druku
Miłego weekendu!!!!
Pozdrawiam :)
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...406/weight.png
Hi Emkaerko, pewnie sobie smacznie śpisz, po wczorajszych zakupkach, ale ja już podsyłam Ci życzonka miłego weekendu i aby waga w końcu zaczęła Cię słuchać. :P
PS. Sezamki otworzyłaś?
Emkruś, co tu Bella o jakichś sezamkach pisze :?:
A z tą wodą to mam nadzieję, że faktycznie tym razem złapałaś przyczynę zastoju wagi i już jej teraz nie popuścisz, aż waga będzie musiała się podporządkować. Dobrze, że jest takie forum, na którym wszystkie razem się ze sobą uczymy i jak jednej coś doradzą to i innej się to przydaje :). To co, ile wczoraj wody było?
Ściskam Cię i życzę miłego weekendu. :)
Miłego weekendu Ewo :D :D :!: :!:
http://www.tamara.wxc.pl/kartki/11/260.gif
Witajcie kochane!
Rzeczywiście moje podejrzenia się sprawdziły - tzn za mało wody!
Wczoraj czułam się bardzo ociężała jabym w jelitach miała kamienie :(
Nawet zastanawiałam sie nad zrobieniem detoksu tylko że dziś ide do mamy na imieninki i mogłoby mi nie wyjsc :?
Ale wczoraj były wymagane 2 litry wody (1 butla 1,5 l + 0,5 l w hipermarkecie i jeszcze 1 szklanka na angielskim) no i waga rano skapitulowała :) A i ja jakas mniej napełniona jestem. Mam nadzieje że do poniedziałku waga wróci do normy tj. do wyniku z mojego powrotu z gór i nie bede musziala suwaczka w lewo przesunac :roll:
Dietkę ładnie trzymałam, nawet trochę mało mi wyszło - wczoraj było 1073 kcal (zamiast 1200 :roll: ale nie miałam już na nic ochoty) + godzina ćwiczeń (100 skretoskłonów + 200 brzuszków fitness + nozyce - Triskell dzieki, ale mnie musiałał mężuś trzymac za łapki bo mi się dziwnie kręgosłup przy tym wyginał)
+ godzina prasowania.
Bellus sezamki zamknięte ;) i raczej mnie do nich nie ciągnie podobnie jak do lentilków przywiezionych jeszcze z gór na dodatek otwartych, które mężuś miał wykończyć zeby mnie nie kusiły, ale na szczescie nie kuszą :)
Za to wczoraj zjadłam loda - no i dobrze bo bym nawet do tysiączka nie dobiła.
Dzis wczesniej wstaliśmy bo tzreba przesyłkę od teściowej odebrac - warzywka z działki :) najlepsze bo bez żadnych nawozów (ew. z wkładką mięsna ;)), potem na angielski lece i pozniej do mamci - mam nadzieję że nie zjem nic niedozwolonego :roll: no ale kciuki potrzymajcie na wszelki wypadek to może się uda :) No i koniecznie wypiję kolejną butlę wody i u mamy też dobra wodę filtrowana :)
Życzę miłego weekendu
Buziaki
Emkruś, no wreszcie, wreszcie ta waga zrozumiała, co my wszystkie do niej mówimy! Gratulacje! :)
Jeszcze malutka prośba... Sprawdź czy nie masz jakiejś prywatnej wiadomości przypadkiem, dobrze?
Ściskam!
Emkaerko, pij wodę, pij! :wink:
http://www.funpic.hu/files/pics/00025/00025253.jpg
emkr-ko... ty uparta babo( acz kochana) od jedzenia 1300 kalorii sie nie tyje... ba od jedzenia 1500 sie nie tyje... !!!! ( chyba sobie lopatke jaka zakupie i klas bede w glowek).. tyje sie od +7000 kalorii.... poltora kilograma , kilogram, dwa, to wahniecia wagi spowodowane albo bledami dietkowymi ( woda a raczej jej brak) lub przestawianiem sie metabolizmu
nie ma sensu panikowac... trza przetrzymac i tyle...
sezamki prosze zapakowac do torby i dac znajomemu dzieciakowi jakiemus... a najlepiej wywalic a kupic suszone morele orzechy i otreby albo pestki dyni..i takjuz nie masz wyjscia... jak teraz odpuscisz to bedziesz wieksza niz bylas!!!!!
Witajcie!
Jestem juz po imieninkach :) Z tego co udało mi się ocenić co zjadłam i na oko ilość wyszło ze jednak udało mi się zmiescic w 1500 kcal wiec całkiem całkiem o ile jakiś gigantycznych blędów nie zrobiłam bo z tym okiem to róznie bywa :roll:
A bylo pysznosci oj bylo... jednak ciasto i galaretki odpadły na rzecz zwyklych owocków, a wczesneij zjadłam duszone podudzie kurczka (bez skory rzecz jasna), kilka udusznych pieczarek i pomidorka :)
Jedyne grzeszki to lody i likierek :oops: Oh ale był tak pyszny ze nie mogłam się oprzec a zdrowie mamusi trzeba było czymś innym niż wodą prawda ;)
Heh za to nawet odrobina alkoholu na diecie powoduje ze szybko mi do główki uderza i chyba dziś nie dam rady pocwiczyc, za to jutro podwójnie! OBIECUJE
Triskell, dzieki za info na priv
Bella, kocurek uroczy :) A wodę piję, dziś chyba sama u mamy wyżłopalam 1 literek filtrowanej a i wzielam w pusta butle na jutro :)
A teraz dokoncze moja butle domowa bo jeszcze w niej polowa została, co daje razem dzis 0,75 + 1 l + 0,2 l na angielskim, a jak dopije do bedzie ponad 2 literki czyli ok
Gaguś, ja nie zamierzam sie poddawac tylko mnie ta waga troche zdołowała. Ale odkryłam przyczynę i bede się pilnować by pić wystarczająco duzo wody.
Sezamki na razie sobie leżą może kiedyś sie przydadzą jak niespodziewanie odwiedzi mnie psiapsiółka z córeczką ;)
A owocki wolę świeże póki są, na suszone przyjdzie czas zimą. Orzeszki niestety za bardzo lubie i mogłyby za szybko znikać niestety, ale może bede kupować i dzielić na porcyjki ;) Pomyślę. A na razie mam pol słonecznika do skubania, tylko ja nie lubie skubac wole od razu wyłuskane, no ale zawsze troche kaloryjek spale przy tym łuskaniu ;)
buziaki i zyczenia udanej niedzieli dla wszystkich
Emciu co ja widzę?
Ty moja przodowniczko co się dzieje?
ale musi byc dobrze wierzę głęboko,że ta woda to był brakujący element w diecie:)
trzymaj się dzielnie i nie daj sie sezamkom
buziaki