Witaj skierko187. Wszyscy walczymy z tym samym wrogiem :wink: musi się udać!
Wersja do druku
Witaj skierko187. Wszyscy walczymy z tym samym wrogiem :wink: musi się udać!
Hi iskierko, witam Cię bardzo serdecznie. Dobrze, że tak ładnie się trzymasz. Ważysz mniej niż ja, więc jesteś sporo kilosków do przodu. :wink: Jak najczęściej wchodź na forum, ono bardzo pomaga, a dziewczyny są bardzo sympatyczne. Razem łatwiej zdecydowanie. :P
Straszne!!! Dziś dopadł mnie ogromny głód. Jeszcze mieszcze sie w granicy 1000 kalorii ale do wieczora to nie wiem jak będzie :( a już tak dobrze było :(:(
Oh iskierko, znam to znam. Dam Ci radę: wytzrymaj!!!!! Trzymaj się!!!!
Nie jest źle :) Nic nie jadłam od ostatniego pisania na forum :) A za 2 godzinki spać więc już nic nie jem :) Jeszcze spacerek z pieskiem, długa kąpiel i spać. A jutro mleczko 0,5%, kurczaczek i warzywka i jakieś owocki i kolejny dzień do przodu :) Dzięki wszystkim za wsparcie, bardzo sie przydaje i mobilizuje
Hi Iskierka, cieszę się, że się nie załamałaś. Tak trzymaj i ... miluśkich snów życzę.
Skierka super nie daj się głodowi.
Ja na początku też miałam straszne napady głodu. Radziłam sobie z nimi za pomocą wody, albo mówiła sobie, ze do burczenie brzucha to poprostu spalanie tłuszczu przez organizm.
Spokojnej nocy.
Jestem już po obiadku :) przez cały dzień pochłonęłam 640 kalorii plus woda :) na kolacyjke jogurt i zmieszcze sie w 900 kaloriach :):):) A w środe ważenie, oby było mniej :)
I będzie mniej! :wink:
Trzymamy kciuki!! :)
Spacerki z bestia czworonożną dobra rzecz ^^ Też posiadam takiego paskuda.. mimo ,że to już staruszek i tak swoje potrafi wyciągnąć.. :) Poza tym zawsze jeden powód więcej do ruszenia siedzenia :) a tłuszczyk tego nie lubi ! :D