-
I ja się jescze do Was dołączę :) plątam sie po forum i widzę ze tu mnie jeszcze nie było :P ja widać po moim wykresiku mam 20 kilosów do zrzucenia i mam nadzieję ze się z Wami uda :D próbuję walczyć z moją nadwagą juz rok może trochu dłużej
ale teraz już wypowiedziałam stanowcze NIE tyciu :wink:
fajnie by było gdybyście napisały jakie diety stosujecie i co dokładnie jecie no i co ćwiczycie :roll: pozdrawiam !!!!
-
Cześć malinka18,
bardzo sie ciesze że do nas dołączyłaś :) Życzę Ci dużo, dużo, dużo wytrwałości i zawziętości, na pewno będą efekty :)
Ja jak już wcześniej pisałam stosuję dietkę 1000 kalorii. Jem dużo owoców i warzyw, np. dzisiaj wcinam czereśnie, a na obiadek gotowana rybka i groszek z marchewką, do tego dużo wody albo zielona herbatka, a na kolacje jogurt naturalny. Poza tym jem przez cały tydzień głównie: ryż, pierś kurczaka, ryby, makaron (wszystko gotowane, zero smażenia), owoce, warzywa, żadnego pieczywa i innych kalorycznych trucizn. Co do ćwiczeń to rower, rower i jeszcze raz rower i spacery z psem i z fretką.
Hmm.... właśnie za kilka minut wyruszam na kolejną wycieczkę rowerkową :) POWODZENIA ŻYCZE I WPADAJ CZĘSTO, POMAGA!!!
-
Witaj Malinka. Ja Ciebie też witam. Chciałaś, zebyś napisały coś o naszych dietkach. Więc ja jem 1100 kcal dziennie. Nie jem smażonego, tłustych rzeczy, masła (jeśli już to raz na jakiś czas). Nie tykam słodyczy. Jem drób, rybki i jeśli juz coś innego to chude części. Chleb tylko razowy i nie więcej niż 2 kromeczki dziennie. Ziemniaki i ryż jem, ale w mniejszej ilości i bez żadnych sosów. No i dużo, dużo ruchu. Jazda na rowerku, ćwiczonka w domku i spacery.
-
Aha.... jeszcze jedno. Słodyczy nie jem od 3 lat, czasami tylko coś słodkiego, ale to bardzo, bardzo, bardzo rzadko.
-
Dzięki dziewczyny oby i mi się udało- jak narazie jest dobrze , jestem już po ćwiczeniach na rowerku ale najgorsze są wieczory - wtedy chce się jeść :(
ale ciężkie chwile przedemną chociaż później będzie gorzej chyba bo trza będzie uważać by nie przytyć a w tym roku matura to zbyt dużo czasu nie będzie na ćwiczenia :( ale jak ktoś chce to ten czas znajdzie ( tak mówią) :D
A ja mam 176cm wzrostu , ważę chyba :?: 80 kg bo boję się zważyć heh ale jutro bądź w środę to zrobię(tylko niech "ciocia" pojedzie sobie :) bo w tym czasie jesteśmy cięższe o 3 kilo chyba) ....nie miałam problemów z figurą - no może trochę miałam w udach i pupie ale góra była idealna teraz myśląc o tamtej figurze to uświadomiłam sobie że żeby ją porawić wystarczyło tylko więcej ruchu i nie jeść czekolady na noc a pozatym to jadłam co chciałam i nie byłam nigdy głodna a teraz ehhh szkoda gadać.Tak się wtedy odchudziłam drastycznie że wpadłam w anoreksję ale na szczęście szybko z niej wyszłam i bez żadnych szkód no i po 4 miesiącach się tyło- cały czas tylko o jedzeniu myślałam ..najpierw 68 kg potem 74 i teraz chyba te nieszczęsne 80 :( oby tylko poszło jak po maśle i nigdy nie wróciło i tego WAM życzę również!!!!!
Jeżeli chcecie to opowiedzcie swoje historyjki o odchudzaniu :)
buziaki dla wszystkich
-
skierka187, jak miło widzieć nową osobę z Gdańska na forum :) aż mi się humorek poprawił :) a z której dzielnicy jesteś??
a co do kalorii - ja bym Ci radziła na początek jeść 1100-1200, a po kilku tygodniach zejść do 1000kcal (byle nie mniej!!!) - masz na tyle wysoką wagę, że na pewno będzie spadać nawet przy 1200 :) a i gdy organizm się przyzwyczai, to będziesz miała jeszcze z czego zjechać ;)
-
-
bes_xyfki ja też bardzo sie ciesze że jest ktoś z Gdańska :) jestem z Wrzeszcza, okolice Multikina. Dzięki za rade co do kalorii. Problem w tym że odkąd zaczęłam sie odchudzać to są dni kiedy zjem obiad, śniadanie, kolacje a do 1000 kalorii jeszcze daleko :) Jem bardzo mało kaloryczne jedzonko więc do 1200 ciężkoby mi było dojechać. Chyba moja psychika za bardzo nastawiła sie na odchudzanie :lol:
A dziś było kolejne ważenie :) Nie wiem czy to dobrze, czy źle ale kolejne kilogramy spalone, może troche za szybko?? Ale ja sie ciesze :) :)
-
Witaj Skierko!
Na początku zawsze kg szybciej uciekają - oj zatesknisz jeszcze za tym tempem chudnięcia :lol:
Gratuluje tego kolejnego kiloska w dół i trzymam kciuki za kolejne!
Świetnie Ci idzie!
Pozdrawiam
-
Skierko ty się cieszysz, a ja Ci gratuluję i też się cieszę. Tak jak pisała Emkr na początku zawsze jest tak szybko więc nie przejmuj się, później spadki wagi się unormują.