Witaj Promyczku widzę że opracowujesz strategię: basen i te sprawy...
Ja też z chęcia bym pochodziła ale jakoś tak nie byłoby czasu w tygodniu, choć towarzyszka tj. szczupła siostrunia jest chętna. Zobaczymy w przyszłości może się uda...
Jak na razie ćwiczę w domku i każdemu to polecam nawet tak ciupinkę dziennie. Albo można sobie potańczyć jak nikt nie widzi
Buziaki