Witaj, nie gniewam się, trochę krytycyzmu dobrze mi zrobi, wiem, że ta dieta nie jest najlepsza, najgorsze jest to, że nikt nie potrafi mi przemówić do rozsądku, chciałam i chcę nadal schudnąć, można nawet powiedzieć że moja dieta to po trupach do celu ale ja nie umię inaczej, kazdą dietę którą zaczynałam po tygodniu kończyłam, do dnia kiedy postanowiłam poświęcę się pożądnie ale za to krótko, przez tydzień męczyłam się, później organizm przyzwyczaił się, żołądek się skurczył i moja dieta stała się codziennością, teraz jest dla mnie czymś normalnym, nie odczuwam głodu, nie męczę sie, nie mam smaczków, chcę szybko schudnąć, mieć to w końcu za sobą, potem tylko pilnować co się jme, zażywam witaminy, ćiwczę, czuję się super a znajomi mnie nie poznają, teraz muszę intensywniej ćwiczyć bo skóra traci swoją jędrność, poświęciłam swoje trzy miesiące, straciłam tyle kg co inni tracą w rok,dwa i wlaśnie to mnie motywuje.