Jestem zazdrosna normalnie...
Wersja do druku
Jestem zazdrosna normalnie...
Izuniu dzięki za linki mam nadzieję mieć czas do nich zajrzeć :roll: :roll: :roll: , bo robi się coraz bardziej tomeczkowo wokół , z czego sie bardzo cieszę! :D
Szkoda tylko ,że jakoś mało mi kacperkowo i smutno w serduszku i tęskno za tym Waszym ciepełkiem rodzinnym.....
Dużo słoneczka wysyłam , które tak pięknie od rana świeci!
http://www.paulus.pl/upload/kartki/35.jpeg
DO PIOTRKA :
Życzę Ci Dnia Urodzin, który przyniesie to, co najlepsze - ciepłe uśmiechy, pogodne myśli i nadzwyczajne szczęście. Życzę Ci Dnia Urodzin tak miłego jak tylko miłym być może ten Dzień - spędzony w otoczeniu pełnym miłości, przyjaciół i rodziny.
http://www.paulus.pl/upload/kartki/340.jpeg
dziękuję za miłe przyjęcie i tolerowanie babskiego sabatu :wink:
:oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops:
o tak wygladam po tych wszystkich komplementach,
Martuś, oczywiscie natychmiast jak weszłam na dietke i przeczyta lam życzenia zadzwoniłam do szacownego jubilata i musziałam czytać ze dwa razy tekst zyczonek, a taki był szczęsliwy..... jakby ktos mu narobił w majtasy :lol: :lol: :lol:
Podejrzewam, ze to sciaga z kalendarza, tak?
Dietkuje przykladnie ale niestety waga tego nie chce zauważyć,
Jednak to chyba brak ruchu nistety, muszę zacząc rowerjkować innego wyjścia nie ma....
Izus, Joluś i ja sie ciesze, ze mogłam Was usłyszeć, ożywia to wspomnienia i kładzie na moje serducho balsam,
Jolu, a co Aga ma na myśli robiąc maślane oczyska? Cos jej zdekupazować?
Jak tak to nie ma sprawy, powiedz tylko co....
Piotrek na razie cały czas się szykuje, więc myslę ze nas przyjazd dojdzie do skutku, a pogoda, cóż w zasadzie nie ma tak wielkiego znaczenia, bedę się grzać w Twojej obecności,
Buziaczki
aaaa, Martus skoro Ci mało Kacperka to proszę bardzo:
http://images3.fotosik.pl/43/3heukeqalstzg8vo.jpg
http://www.bakker-holland.de/images/...large/0223.jpg
Izuniu, pozdrawiam z wiosennej Wawki :D
:D
:D
Witaj Izarko!!!!!
Oj wiem jakie to jest wkurzające jak stajesz na wadze a ona świruje i robi nam na złość.
Na mnie wpływa to strasznie deprymująco :? ale nie dajem siem a co? ze złosci zęby wbijam w ścianę i staram się walczyć dalej.....tylko moje otoczenie to odczuwa....moje gderanie staje siem chyba nie do zniesienia. Zobaczę jak S to długo wytrzyma :wink:
Pozdrawiam Cię Izuniu i ckni mi się za Tobą.
Serdeczne pozdrowienia.