-
Dziękuję kobitki!!
Faktycznie!Jest trudno....bo brakuje tego potwierdzenia,że to daje efekty...hmmm.
Od wczoraj na 1000, waga kuchenna stoi na środku stołu i nie ma , trzymamy się.Powiem szczerze,dawno nie liczyłam kalorii - tak z wagą w ręku i ...okazuje się,że to tak mało :-(.Trzeba się przyzwyczaić!!!
Będzie lepiej jak wrócę do pracy, nie myślę wtedy o jedzeniu.
Pozdrawiam
sula
waga / nadal 77 kg/160 cm...i chyba już nie urosnę :-)
-
Też mi się wydaje, ze jak zaczniesz pracować będzie łatwiej, ja ze względu na dietę z utęsknieniem czekam na październik :P Póki co siedzę i myśle o jedzeniu :?
-
Sula, kapuscianka i inne tego typu dietki sa nudne i na dluzsza mete nieskuteczne.
Ja na kapusciance (pare lat temu) wytrwalam zaledwie trzy dni (starannie omijajac garnek z zupa :lol: )
Tysiak gora!
-
Waga nie rusza :-)
Ale to nic!!!
Wychodzi z 1500 zamiast 1000 ale nie głoduję i czuje się super!!
Dzisiaj poprzymierzałam ubrania i widzę kolosalną różnicę :-).Wchodzę nawet w kurtkę sprzed ciąży (z lepszego okresu)...choć waże ponad 10 kilo więcej....jedna z fajniejszych koszul się dopina, a w spodnie mieszcze się.... przez te 1,5 tygodnia może będę mogła się w nich schylić :lol:
Więc pozdrawiam z uśmiechem przeogromnym.
Jeszcze raz podkreślam- waga kuchenna pozbawia złudzeń!!!
Mąż schudł 1 kilogram :-).
sula
-
hmmm...sulo...witaj wśród swoich...narazie to tyle....a wagą się nie przejmuj, przyjdzie czas i na nią :wink: ...będę tu wpadać na kontrole, także trzymaj się diety!!! hehe
-
Witaj Sulo!
Fajnie, że ciuszki zrobiły się luźniejsze :) To bardzo fajne uczucie:D Gratuluję :)
Pozdrawiam
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...406/weight.png
-
hej hej
Witam miłe Panie!
O kapuściance...kilka lat temu stosowałam namiętnie i pięknie chudłam....:-).Teraz chyba hormoniki mi poszalały...oj sama nie wiem.Co do diet....najlepsze, najbardziej trwałe efekty miałam po DC, ale teraz mąż nie pozwala- fakt, zdrowa to ona pewnie nie jest :-(.
Wczoraj znajomi wpadli z ciastem...i się skusiłam...tylko dlatego,że byłam jeszcze na minusiku i co tam,,,może do 1500 doszłam.Nie jest źle....tylko mąż się buntuje :lol:
Dzisiaj zaś ja wychodzę (szkoda,że sama)...ale już obiecuję poprawę.
I tak jest nieżle...po ciąży "tylko" 10 kg, do najniższej wagi 15.Wszystko się da jeszcze naprawić.
Pozdrawiam
sula
-
Witaj
Kochana to tylko kwestia czasu i bedziesz wyglądac jeszcze lepiej niz przed ciaza :)
pozdrawiam
-
kilo mniej :-)
Doczekałam się!!!
Walczymy dalej, ale pozbawiam się złudzeń....na chrzciny muszę sobie coś kupić...do starych (aczkolwiek fajnych) ubrań brakuje mi minimum ze 3-4 kg :-(.
Nie chałam nic kupować, żeby nie swierdzić...a jest ok, mam fajne ubrania i wyglądam nieźle....no dobra, w tamtych wyglądałabym lepiej :-)...tego muszę się trzymać.
pa
sula
-
Depresja!!!
No i mam kryzys :
Po pierwsze jesień- zmiana garderoby,po drugie Chrzciny w niedzielę a ja zaledwie kilo mniej, po trzecie w listopadzie wracam do pracy (połączenie punktu pierwszego z drugim).
Jeju, czy macie tak dziewczyny???
Ja wczoraj poszłam połazić po sklepach i wróciłam z rykiem ...
Po pierwsze- rzeczy w numerze min 44 są dla mnie nowością :-(, po drugie...są cholernie drogie (jeżeli są jakieś fajne promocje, to nie ma takiej rozmiarówki), po trzecie...żal mi wydać tych pieniędzy,,,bo nie mam zamiaru długo użytkować tej numeracji...a okazuje się,że nie mam się kompletnmie w co ubrać...ani do pracy ani na chrzciny...
Olaboga ale mnie dopadło.
Z dietą super, tylko waga stoi (no, ale skoro ostatnio ruszyła, to teraz gdzieś dopiero drgnie za 2 tyg ).
Może to przez pogodę......ehhhh.
Pozdrawiam