Milka!!!! Trzymaj sie dzielnie w weekend :D :D :D :D
czy malpa pozostanie tajemnica babska? 8) 8) 8) 8) 8) 8) nie...no wiadomo, ze malpa to malpa...zadna to tajemnica, nie? :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Wersja do druku
Milka!!!! Trzymaj sie dzielnie w weekend :D :D :D :D
czy malpa pozostanie tajemnica babska? 8) 8) 8) 8) 8) 8) nie...no wiadomo, ze malpa to malpa...zadna to tajemnica, nie? :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Buttuś udanego weekendu :D
zafunduj sobie coś na sylwka, należy Ci się :D a co tam że później będzie za mała....można przerobić :lol:
buziaki
Buttermilkuś, życzę w takim razie miłego, bezmałpowego weekendu. :)
Uściski :)
Milego weekendu!!!!!
Przepędź ta chorobę już calkiem!
I ja wpadłam życzyć miłego, spokojnego wekendu :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
hej, buttermilko ;)
a ty mnie miałaś gonić.. ja tu specjalnie na Ciebie czekam :D
waga też mi od miesiąca praktycznie stoi w miejscu.. tzn waha się z 8 w strone 7 i z powrotem ;)
pozdrawiam!
I jak po weekendzie ?
Obyło sie bez wpadki ?
Mam nadzieję że tak, czego z całego serca Ci życzę
Udanego całego tygodnia
buziki
Ja wiem, że chłopy głupie ale nie aż tak, już się domyśliłem ;)Cytat:
Zamieszczone przez tagotta
Witam wszystkich :lol:
Poniedzialek - ale postanowilam przestac narzekac i sprobowac w kazdym dniu tygodnia znajdowac cos pozytecznego i przynoszacego radosc a nie z utesknieniem wyczekiwac weekendu. No zobaczymy... :wink:
Weekend minal mi pracowicie. Zaczelo sie niewinnie, sprzatajac kuchnie postanowilam wyprac firanke. Gdy zdjelam firanke musialam umyc okno bo po pierwsze bylo juz strasznie brudne, a po drugie zaraz przypomnialo mi sie powiedzenie mojego kolegi ze powiesic czysta firanke w brudnym oknie to jak ubrac czyste majtki na brudny tylek :D . No wiec umylam okno. Gdy juz szalalam ze szmata na zewnatrz (okno sie nie otwiera) stwierdzilam ze moge rownie dobrze umyc pozostale okna od strony ogrodka - czyli oszklony sun room. Potem poszlo juz lawinowo, w sumie umylam 10 okien (wiekszosc duzych), 3 pary oszklonych drzwi, oszklony ganek, wszystkie drzwi w domu, porecze schodow oraz wypralam i powiesilam spowrotem wszystkie firanki i zaslony. Zaczelam o 9:30 a skonczylam po 17:00, bez chwili przerwy. Dopiero o 17 zrobilo mi sie niedobrze i wtedy przypomnialam sobie ze trzeba by chyba cos zjesc :D
W niedziele konczylam porzadki i moge powiedziec ze jestem praktycznie przygotowana do Swiat. W nastepna niedziele upieke piernik, w tygodniu zrobie zakupy, a potem pozostanie mi juz tylko gotowanie, ktore lubie i nie powinno mi sprawic wiekszej przykrosci :lol:
Tak wiec weekend minal mi pracowicie, bez wpadek, bez obzarstwa, z duza iloscia wody. Co ciekawe, nie czuje sie zmeczona czy zniechecona, mam mnostwo energii. Choroba juz sobie poszla, czuje ze moge gory przenosic. Teraz to tylko musze to dobrze wykorzystac! :lol:
No a teraz musze konczyc i wracac do pracy, tego posta pisze na raty bo ciagle cos mi przerywa :twisted: Wpadne do Was troszke pozniej jak juz sie uporam z cyferkami :twisted:
no spoko, a szefowa mi mówiła, że na tej wiosce gdzie była nie mają ludzie firanek w oknach :wink: :lol: :lol: :lol:
trzym się pracusiu