http://www.luckyoliver.com/photos/de...st-2239116.jpg
Butti, pozdrawiam cieplutko ze słonecznej Wawki :D
no jak tam dziś dietka :?: :)
Wersja do druku
http://www.luckyoliver.com/photos/de...st-2239116.jpg
Butti, pozdrawiam cieplutko ze słonecznej Wawki :D
no jak tam dziś dietka :?: :)
Chce tylko zameldowac ze jestem, dietkuje i mam sie dobrze :D Kciuki jednakowoz sie przydadza :lol:
To tyle ekspresem, bo musze wracac do pracy... :?
Sciskam i mysle o Was - dzisiaj snilyscie mi sie te, ktore znam ze zdjec oraz wyobrazenia o tych co nie znam :lol: :lol: :lol:
:P :P :P ha ha ciekawe jakie były te wyobrażenia hiiiihiiiiii
http://www.luckyoliver.com/photos/de...th-2517213.jpg
buziaki :P h
Obzarlam sie wczoraj na noc :cry: Wpadlam do domu po 21, obiadu nie bylo :twisted: bo "nie zdazyl sie ugotowac" wiec ze zlosci pozarlam 2 kromki chleba z szynka, banana, nektarynke i jogurt :? Komu chcialam zrobic na zlosc? chyba jedynie sobie...
W lustrze widze tlusciocha, jakos wcale mnie nie ucieszyl fakt, ze pasek musialam zapiac dzis na "wczesniejsza" dziurke. Caly czas wydaje mi sie ze puchne, ze jestem coraz wieksza!
Nie poddaje sie, wiem, ze potrafie, ze uda mi sie jak kiedys. Chce poczuc znowu ta dietkowa sile, mam nadzieje ze zdwojona energia do mnie przyjdzie gdy zobacze 7 na wadze... Na razie wydaje mi sie ona tak odlegla jak kiedys dwucyfrowka...
Wkurzam sie tez na siebie bo wiem, ze juz dawno moglam byc na mecie! Gdybym tylko miala troszke wiecej silnej woli, samozaparcia, rozumu moze? eh...
Hej Buttermilku
No cóż. Wpadki zdarzają się każdemu. Ostatnio i u mnie tak pisałyście. Pewnie jakieś ataki niekontrolowanego pochłaniania będą nas trapiły bardzo długo. Gdyby nie to, byłybysmy przecież szczupłe. Walczymy jednak dalej i nie poddajemy się. Jak już osiągniemy wymarzoną wagę, to nawet takie wpadki raz na jakiś czas, nam nie będą straszne. Póki co, musimy się pilnować, żeby nie jeść w przypływie emocji.
Trzymaj się! Idziemy dalej :)
No właśnie..wpadki sie zdarzają..ale my wiemy,że trzeba gnać przed siebie i nie patrzeć za siebie, nie żałować tylko bardziej się zmotywować i działać Butterku...ale komu ja to mówię ... ty to wszystko wiesz :roll: :wink:
no własnie :P wytłumaczmy się nieco :wink:
ja też dałam cialka i nie mam dla siebie usprawiedliwienia .
muszę jadnak przestać urzędować z tymi slodyczami ...cały czas coś skubię i wytrzymałam tylko 3 dni :evil: beznadzieja :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink:
buziaki :P h
Witam piatkowo :D
Pogoda sliczna, mam nadzieje ze utrzyma sie przez weekend, wybieramy sie znowu do Dublina, tym razem na Ani Mru Mru :lol: Oprocz tego chcemy troszke polazic po starych katach i moze odkryc cos nowego?
Z dietka nawet nie najgorzej, mam wieczorene glupawki, ktore staram sie zwalczac, czasem skusze sie na jablko albo kawalek melona, chociaz moim marzeniem jest nie jesc juz nic po obiedzie, ktory i tak jem pozno...
Hindus, rozumiem Cie doskonale, slodycze to najgorsza zmora! :evil: Musisz rozmawiac z soba jak najwiecej! Wlasnie usiluje sobie przypomniec moja walke sprzed roku, jak to robilam ze mialam taka silna wole?? Pamietam, ze duzo ze soba rozmawialam, pietnascie razy ogladalam wszystko zanim wrzucilam do dzioba, musimy uruchomic swiadomosc jedzenia, nie pozwolmy aby odbywalo sie to bezwiednie!!
Kamciu, staram sie jak moge, nie chce ogladac sie za siebie ale jednoczesnie musze pamietac do czego takie wpadki prowadza... Gnac powiadasz... mam wrazenie ze pelzam do przodu, juz nie mam tego powera co kiedys. Jak go odzyskac??
Frukti, nie trace nadziei na wymarzona wage choc wydaje mi sie to takie nierealne! Coraz czesciej mysle ze do konca zycia bede sie tak szarpac w te i wewte...
Ciesze sie, ze Was mam, ze mnie rozumiecie, tylko tutaj moge napisac co czuje! Jestescie kochane!!! :D Dziekuje Wam za wszystko!! :D
http://www.luckyoliver.com/photos/de...n_-2105224.jpg
Witaj Butti :D
u mnie w ostatnich dniach było zupełnie nie dietkowo, nie bardzo miałam głowę do kombinowania przy diecie, jadłam jak chłop do kosy, żeby mieć siłę i nie paść :wink:
od dziś zamierzam wrócić na dietkowe tory :wink:
pozdrawiam cieplutko :D
Buttermilk mnie tez dopadają takie myśli, że będę się szamotać z wagą do końca mych dni 8) Kurcze, trzeba w końcu schudnąć i utrzymywać wagę. To będzie pewnie tak samo trudne, jak chudnięcie, ale przynajmniej będzie się szczupłym. Do tej pory to w sumie cały czas jestem na diecie (odkąd pamietam - oczywiscie z przerwami na obżarstwo), ale też praktycznie cały czas jestem gruba. To jest nawet trochę komiczne. Wiecznie na diecie, wiecznie sobie czegoś odmawiam, w towarzystwie również, a ciągle gruba jestem. No. Pozostaje nam więc chudnięcie i schudnięcie. W końcu i na zawsze. :D
http://www.luckyoliver.com/photos/de...et-2537866.jpg
:P to niezły pomysł :P
ostatnio zostałam przylapana na rozmowie z TV hmmmm oczywiscie włączonym :wink: :wink:
skoro mogę dyskutować z panem ze szklanego ekranu hiiiiii mogę też sprobować pogadać ze sobą , w końcu moze to być nawet ciekawe :wink: byle bym tylko nie byla zbyt miekka w negocjacjach
buziaki :P h
miłego weekendu i dobrej zabawy z Ani Mru Mru :P
http://www.luckyoliver.com/photos/de...ey-1175902.jpg
Witam - jestem w odwiedzinach :). Trzymajmy się kupki - w kupce raźniej :wink:
Ech jak same nie będziemy dbały o siebie to nikt o nas nie zadba - to niestety smutna prawda. Pomyślmy jednak , że wszystko w naszych rękach i nikt na siłę nic nam do dziobów nie wciśnie - kurcze to nawet pocieszające, krzepiące i budujące :P :D
MIŁEGO WEEKENDU :D :!:
Przepraszam,że tylko tyle i wszystkim to samo,ale ...na tyle mam dzisiaj czas :( :!: :!:
http://www.luckyoliver.com/photos/de...rs-4663165.jpg
Niedzielne pozdrowienia lecą do Ciebie!
Miłej niedzieli, fajnych wycieczek i śmiechu na kabarecie! :D
http://i181.photobucket.com/albums/x...m/IMG_5297.jpg
czuwam :D :!:
Justyś , tak się cieszę , że już jesteś ! :P :P :P
Pozdrawiam i dzieki za odwiedziny :D :D :D
Pozdrawiam Justynko :D :!:
http://i20.tinypic.com/24y1z15.jpg
Witajcie Sloneczka :D
Nie mam za wiele czasu, a chce do Was wpasc w odwiedzinki, wiec melduje tylko ze jest calkiem niezle :lol: Moze nie tak rewelacyjnie jak rok temu ale sobie radze :lol: Dzien wazenia przenosze znowu na srode, po weekendzie czuje sie dosc ociezale, malo pije i takie mam ogolne wrazenie... No to jutro sprawdze czy cos mnie ubylo :wink: :lol:
Sciskam mocno i pedze do Was! :D
Witaj Butterku :D :D :D Cieszę się,że wszystko ok u mnie tez nienajgorzej, staram się nie tracić dobrego humoru chociaż okoliczności nie są ostatnio przyjemne :roll: Pozdrawiam
http://imagecache2.allposters.com/im...-I-Posters.jpg
Butti, pozdrawiam znów expresowo, bo dziś i jutro mam zakręcony plan dnia :wink:
helol :) wpadlam zyczyc powodzenia w dietce bo masz podobna wage do mnie to razniej sie bedzie tracic kilogramy ;)
milego wieczroku!
Witam :lol:
Waze dzis rowne 82 kg, tak wiec od poprzedniego tygodnia schudlam 400 g :lol: Tak cos podejrzewalam, spodnie robia sie luzniejsze, chyba dobrze na mnie dziala ta dietka MZ :D
Mam troszke duzo pracy, dzisiaj ekspresem przelece przez forum, jutro pewnie tez, a w piatek mam wolne i w poniedzialek tez! :lol: :lol: :lol:
Koczkodanie, witam serdeczenie :D Oczywiscie bedziemy sie wspierac, widze ze ladnie chudniesz, musze zajrzec do Ciebie i sprawdzic jak to robisz :D
Bikus, no ja tez ekspresem, jak widac, nawet suwaczek mam taki... pociagowy :lol: :lol:
Kamcia, a co sie stalo????? Moj humor tez nie jest najlepszy ale jakos sie trzymam... dobrze ze nasze klopoty nie przeszkadzaja nam w dietce!
no to gratulacje, jestes coraz blizej wymarzonej wagi :) mam nadzieje ze odpoczniesz w te wolne dni :)
jaka tam pogoda u ciebie? u mnie pada juz 3 dzien, niby lubie deszcz ale niekoniecznie dzien w dzien ;) i tak wole zime :D
http://www.luckyoliver.com/photos/de...ud-2227686.jpg
Butti, ja wprawdzie nie mam w tickerku pociągu, ale też wciąż ostatnio nie wyrabiam się z czasem i tylko ekspresowo wpadam i wypadam :wink:
gratuluję spadku na wadze, brawo :D :!:
no proszę :P odkąd jesteś na forum caly czas mniej mniej i mniej i niech już tak do tych 65 caly czas dobrze Ci idzie :P
trzymam kciuki
bzuiaki :P h
Hej..
probuje wrócić ale potrzebuje chyba pomocy...
Cos mi nie idzie ta dietka tym razem... Wczoraj zamiast cieszyc sie i utrzymywac spadek wagi, nazarlam sie na wieczor. Co z tego ze niby niskokaloryczny kalafior i brukselka, jak zezarlam tyle ze az mnie brzuch bolal? Kompletnie bez umiaru... I 4 kozie mleczka... :oops:
Nie umiem sie zmobilizowac na nowo!
No dobra, nie smece juz, niestety nie uda mi sie Was juz poodwiedzac, za chwilke musze wyjsc z pracy a jutro i w poniedzialek mamy wolne :D Moze w ten dlugi weekend przemysle sobie to i owo bo samej siebie nie poznaje...
Sciskam Was mocno i - do wtorku! :D
Foczko, ja tez probuje... i tez potrzebuje pomocy... Bede Cie wspierac jak zawsze!
HIndus, jak tak bedzie jak wczoraj to bedzie mnie wiecej i wiecej... :?
Bikus, aniolek teraz mi baaaaaaaaaaaardzo potrzebny! Dziekuje :D
Koczkodanku, u nas sliczne sloneczko, tylko zimno. Na szczescie nie pada. Zimy nie cierrrrrpie i ciesze sie z tej pogody co teraz! :D
aa tam sie ciesz ze sie napchalas warzywami a nie wymiotlas calej lodowki.. mnie sie to czesto zdarzalo, mam nadzieje ze juz nigdy nie bede miec kompulsa :/
szkoda ze dopiero we wtorek wpadniesz ( o ile dobrz zrozumialam ;) ) trzymaj dietke przez weekend, milego wypoczynku :*
No to widzę że mamy podobne problemy :( ale nie możemy sie poddac :D :D :D :D
przeczekajmy te kryzysy :D :D
Buttermilkuś zostawiam Ci anioła stróża :!: :!: :!: Będzie pilnował nas obu-czas sie wziąźć w garśc,zobaczysz,bedzie dobrze Justynko :D :!: :!:
http://www.luckyoliver.com/photos/de...ng-1241011.jpg
nie zgadam się i NIE POZWALAM 8)Cytat:
Zamieszczone przez buttermilk
masz tylko szupleć szczupleć szczupleć :P :P :P
do wtorku :P i miłego weekendu butterku :P :P :P
http://www.luckyoliver.com/photos/de...mn-4688980.jpg
Miłego dzionka życzę !
Dzięki Jusyś za wsparcie .Spróbuję coś może przyśpieszyć , więc zaczynam dziś DC.Trzymaj kciuki !
...i uciekaj bo postanowiłam Cię dogonić ! :P
No u mnie też kiepsko. Muszę również siąść i pomyśleć w spokoju nad sobą, dojsć do konkretnych wniosków.
Trzymaj się!
pozdrowienia gorące! :)
Niedzielne pozdrowienia! :D
http://www.luckyoliver.com/photos/de...od-3879289.jpg
Ech Butterku...ja niestety moglabym napisac dokladnie to samo...sama siebie nie poznaje...:/ jem jak glupia...obzeram sie...na liczniku 9 juz mocno przekroczona...tak ciezko sie na nowo zmobilizowac...ale dzis zaopatrzylam lodowke w mniej kaloryczne rzeczy i mam nadzieje ze w koncu uda sie wrocic na wlasciwa droge i skonczyc to, co zaczelam...mam nadzieje,ze obu nam sie to ua i ze bedziemy sie wspierac dzielnie!!!
Buziaczki i przesylam fotke z jesiennego spacerku po Wrocławiu...
http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto...28268361_d.jpg
Buttermilku kochany,gdzie sie podziewasz :roll: :?: :?: :?:
http://www.luckyoliver.com/photos/de...ch-2062239.jpg
W takim razie zostawiam dużo dietkowej energii. Wiem, że czasami człowiek objada się bezmyślnie. A najgorsze jest to, że robimy to z głupoty, a nie z głodu. I wcale nie czujemy się z tym dobrze. I niech mi ktoś powie, że jedzenie nie jest nałogiem.
ściskam cieplutko
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...tGh/weight.png
:arrow: Wieści z frontu...
:arrow: Podziel się z nami swoimi przepisami
Witam Was cieplutko i dziekuje za wszystkie odwiedziny! :lol:
Weekend byl mocno taki sobie jesli chodzi o dietke :? Czuje sie jak przekluty balonik, co troszke napompuje sie dietkowa energia to zaraz ucieka ona przez jakas dziurke. Dobrze, ze mam jeszcze na tyle zdrowego rozsadku i hamulca, zeby nie pojc na calosc, bo niechybnie znowu zobaczylabym stowke na liczniku :? Mam wrazenie ze krece sie w kolko, jutro wazenie, czy znowu bedzie powyzej 82? pewnie tak, bo i jadlam za duzo i @ sie zbliza... Dobrze, ze troszke kalorii spalilam na spacerkach, mielismy piekna pogode wiec wykorzystalismy ja i sporo chodzilismy.
Jutro Halloween, kosz ze slodyczami przygotowany, mam nadzieje ze przyjdzie duzo dzieci i pozbede sie wszystkich tych dobroci :lol:
***
Rewelko, oj, przyda sie ta energia, przyda! Jedzenie jest nalogiem, moge to potwierdzic z cala stanowczoscia. Wczoraj nawet przerazilam sie nieco, zostalo troszke zapiekanki, ale bylam juz tak napchana ze nie umialam jej zjesc. Chodzilam kolo niej i bylam wsciakla na siebie ze juz nie moge jej wepchnac!!!! To chore, prawda?? :(
Lunko, dziekuje za przecudnego Aniolka :D
No jak to gdzie sie podziewam? Byczylam sie na czterodniowym weekendzie :D
Agus kochana, tez mi sie wydaje ze ktos inny wlazl w moja skore! Bardzo mi przykro ze znowu masz 9 na liczniku, postaram Ci sie jakos pomoc, bede trzymac kciuki jak zawsze!
Zdjecie przesliczne no i jak zwykle nie widac po Tobie tej wagi! :D
Frukti, gdzie sie nie odwroce tam przygnebiajace dietkowe wiadomosci. Jak to kiepsko? Zaraz do Ciebie wpadne! Trzymaj sie chudzielcu!!!
Dorcia, a wiec bede trzymac mocno kciuki za Twoja kosmiczna dietke! :lol: Gon mnie slonko, moze to mi jakos kopa da... :? :wink: :lol:
Hindus, tak bym chciala... tylko szczuplec, ale sama wiesz jak to jest, jak sie wpadnie w petle, nie widac wyjscia na prosta droge, kurde, jestem naprawde na siebie zla!!! :twisted:
Teniu, nie trace nadziei! Mimo wszystko!!
Koczkodanku, jakos nie potrafie sie cieszyc ze to byly tylko warzywa, po prostu niepokoi mnie moje zachowanie!!! Tak dobrze juz bylo, tyle miesiecy wzlotow, myslalam ze juz wyleczylam sie z tego a tu... doopa... :(
Justys idzie Ci super. Pomimo wpadek suwaczek jest sliczny. Pamietaj, ze nie wszystko od razu. Doczekasz sie tej swojej 7. Jak tak podczytuje to te Twoje wpadki nie sa takie straszne, wiec nie traktuj ich jako wpadki, pomysl raczej, ze Twoj organizm tego potrzebowal bo ja tam czytam o owocach i jogurcie, a ze czasami wpadnie tez kilka kostek czekoladki czy innej slodyczy to niej jest jeszcze tak tragicznie. Ja trzymam kciuki i dziekuje Ci za wsparcie i za troske. Buziaczki. :D :D :D