-
No chyba umrę z głdu..wiem że poczatki sa ciezkie...ale naprawde trudno....jak narazie wytrzymałam....wypiłam juz 5 szklanek mineralnej,,,,,jedną czerwoną herbatę....sok warzywny Fit oraz zjadlam lunch..skałdal on sie z surówki z pekinki..i pora oraz groszku konserwowego....a do surowki miałam kotleta mielonego z indyka..niestety samzony ale na oleju!
Aha mam rowerek wiec chyba zacznę jezdzic..mieszkam na wsi wiec nie ma szans na to zebym poszł na jakis aerobik czy basen...siedze cały czas w domku z moimi dzieciakmi...
POZDROWIONKA.......faktycznie jak zaglądam i patrze ze jednak ktos we mnie wierzy to jest lepiej...
BO NIESTETY MÓJ MAŁZONEK SIĘ ŚMIEJE ZE MNIE.....I MÓWI ZE NIE DAM RADY NA PEWNO...ON JEST CHYDY JAK SLEDZ..WIEC MA FAJNIE
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki