-
brak motywacji, podejście "prima baleriny" nr 3
Witam wszystkich
, jak sam tytuł wskazuje od dłuższego czasu nie mogę znaleźć motywacji i czuje się źle we własnej skórze. Myślę, że jak większość ludzi, którzy mają problemy z wagą i ja mam wrażenie jakbym była uwięziona w innym ciele, które do nas mnie pasuje i którego najzwyczajniej nie mogę zaakceptować, a jako, że tańczę to jest to element, który znacznie utrudnia mi dalszy rozwój i ciągnie w dół. Jako, żeby wszystkich nie zdołować i twierdzić, że wszystko jest okropne paskudne i ogółem to mogę się pochwalić, że od 3 lat walki z hormonami tarczycy, mam najlepsze wyniki i powoli wychodzę na prosto, ale jak każda osoba, która ma ten sam problem co ja wie, że nasz metabolizm jest niczym niedźwiedź, który bardzo, ale to naprawdę bardzo powoli, wybudza się ze snu zimowego ;P, w dodatku często sobie robi dodatkowe drzemki i nie chce współpracować. Czy znacie jakiś dobry sposób na rozbudzenie mojej wewnętrznej bestii i chcielibyście pomóc mi wrócić na stare dobre tory
Mam nadzieję, że znajdę tu chociaż jedną dobrą duszyczkę, z którą będę mogła się nawzajem wspierać
Tagi dla tego wątku
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki