Hmm, mysle ze najwazniejsze to znalezc motywacje Ja od roku bawie sie w jojo, od 65 do 70 skacze sobie raz na kilka tygodni Ale ostatnio waga spadla znow z 68 na 63 (nie zmienie na razie tickera zeby nie zapeszac) dzieki wizji spedzenia kilku cudownych dni w Zakopanem w te wakacje z przyjaciolka. Chcialabym wygladac i czuc sie dobrze, zeby jak najlepiej wykorzystac ten czas. Nie wiem dlaczego akurat to mnie tak motywuje, moze dlatego, ze ostatnio przez szkole, prace i faceta zaniedbywalam przyjaciolke, i bardzo ciesze sie na ten wypad Od kiedy zaczelysmy to planowac jestem na scislej diecie i nie zaliczylam wpadki ani razu, w chwilach slabosci mysle wlasnie o tym. Mysle ze wlasnie to jest najwazniejsze - motywacja, cel, jakis powiew swiezosci. Mnie dopadl z nienacka Czego i Tobie zycze