kogos mi przypominasz... a dokładniej mnie samą sprzed roku... zakompleksiona małolata...

z takiego spojrzenia na świat i siebie samą się wyrasta... ale wiesz cio? masz tylko to ciało... i pomyśl czy czujesh się szczęśliwa nienawidząc siebie... nikt innego ciała Tobie nie da.... możesh tylko pracować nad tym by je udoskonalić

i pamiętaj każda zmiana zaczyna się w głowie... ... jak nie zmienish myślenia nic nie zdzaiałash...

ponawiam prośbę przyłączenia się do "optymistek"

pozdrawiam