Witam Kochane forumowiczki.
Jestem na pólmetku mojej walki z sadłem.
Sylwester tego roku zastał mnie z wagą 103 kg. Dziś rano 87,5. 15,5 za mną, do górnej granicy dopuszczalnej przy moim wzroście (170 wagi, kolejne 15,5.

Chcialabym wreszcie zobaczyc 6 ke na wadze.
Teraz jestem na cambridge, ale przy takiej nadwadze zdaze przejsc przez kilka diet. Odkrzlam, ze trzeba co pewien czas modzfikowac diete bo zawsze po 2 , 3 tygodniach organizm sie przyzwyczaja.

Chetnie wzmienie sie doswiadczeniami i powspieram inne osobz w podobnej do mojej sytuacji.

duncana[/list]