Witaj Succiu,

dobrze ci idzie i tak trzymaj! damy radę
moja dietka w sumie dobrze - limit na szczęście trzymam w okolicach 1200 kcal choc czasem mam ochotę podjeść więcej

dzisiaj na sniadanko zjadłam chleb ze sliwką i sałatke warzywną, na drugie śniadanko będzie serek biały z sałatką z pomidorów, na obiadek mam pół kabaczka faszerowanego śledziami po bułgarsku (jakis nowy przepis wzięlam. Poł tego kabaczka wczoraj zjadłam, ale źle spojrzałam na kaloryczność śledzi i ze wydawało mi się mało, to do farszu dodałam jeszcz soczewicę.O zgrozo -porcja wyszła 600 kcal. Zjadłam całą i dobrze mi było . Tyle tylko że po obiadku niewiele już z limitu zostało, hehe.
Dzisiaj odpuszczam wiec soczewicę
Dalsze menu jeszcze nie jest mi do końca znane.

Acha, jak dotąd spiłam już 1,5 litra wody.

A jeśłi chodzi o ćwiczenia i plan na forum to uważam ze to dobry pomysł i super mobilizator może być. ja sie dużo ruszam i w sumie juz wpadłam w rytm, ale czasem też potrzebuje kopa
A wiesz, ja właśnie sie przymierzam do basenu przed pracą -wtedy jest mało ludzi i można fajnie popływać. Też jestem śpioch, ale z doświadczenia wiem, ze to super sprawa. A własnie mi baseny po wakacjach otwierają. poza tym muszę zamienić na coś ruch który jesienia czy zimą nie jest najtrafniejszy.

pozdrawiam