fakt... byłam dziś u teściów mój facet wraca z pracy o 18 i jedziemy do niego na obiad tzn on je ja już nie ale jak widzę czym oni się karmia to się załamuje... sam tłuszcz miliardy kalorii wszystko co nie zdrowe zauważyłam że mój facet swoja tusze zawdzięcza rodzicom oni mają w domu więcej słodyczy niż średni sklep spożywczy... a on dopiero przy mnie uczy się odmawiać jeśli jego tatus dalej tyle będzie jadł to ja będe za jakiś czas laseczką a on będzie się nadawał na zawodnika sumo