och witajcie, jak sie ciesze, ze nie jestem sama !!!
MychaNaDiecie - ja tez szczerze musze przyznac, ze 55 to juz jest super, ale teraz mam duzo czasu na dietkowanie i to moja ogromna okazja zeby wreszcie zejsc do 50 - i chociaz raz w zyciu czuc sie wspaniale z tego powodu. wazylam juz 53 i bylo prawie idealnie. poza tym jestem gruszka i moje nogi bardzo dlugo nie pozbywaja sie tluszczyku, wiec zeby jakos wygladaly musze wazyc te wymarzone 50. super ze Tobie tak dobrze idzie. ja na razie oscyluje miedzy 1200 - kopenhaska (wczorajszy dzien) a 1500 - dzisiaj. jutro biore sie na powaznie za 1000 kcal. i mam zamiar wytrwac az do 50kg


Nappy - 3 kilo roznicy to niewiele, mysle ze Tobie nawet szybciej pojdzie ode mnie - mi idzie tym szybciej im wiecej mam do zrzucenia. ah to yoyo!!! wiem cos o tym. ale u mnie to na moje wlasbne zyczenie - po prostu jadlam za duzo. czasem mam takie dni ze caly czas jem. nawet glodna nie jestem a ciagle cos zuje. najgorsze, ze nie chce mi sie cwiczyc - mialam dluga przerwe i okropnie ciezko mi sie zmobilizowac i wrocic do cwiczen.

pozdrawiam i do boju dziewczyny - nie mozemy po tej zimie przeciez wygladac jak paczusie czekam na silne slowa motywacji - bo troche z tym u mnie kiepsciutko