Witaj lichia
Czytając twojego posta czuję się jakbym słyszała samą siebie kilka tygodni wcześniej
Doskonale Cię rozumiem, też wolałam siedzieć w domu...bo wstyd było mi się pokazać innym, a do tego wiecznie nie miałam się w co ubrać...bo wszystko za małe

To że tu trafiłam to chyba najlepsza rzecz jaka mi się trafiła...dziewczyny tu są świetne...dopingują,doradzają a w chwilach zwątpienia dodają siły do dalszej walki sama świadomość ,że inni borykają się z tym samym co ty strasznie mobilizuję
Teraz odchudzanie to dla mnie przyjemność...i jeszcze jedno... uzależniłam się od tego forum
Dlatego bardzo chętnie będe cię wspierać i dopingować...
Napisz jaką chciałabyś stosować dietę i zdecyduj się na jakąś formę ruchu...wtedy szybciej pozbędzesz się sadełka
Ja stosuję dietę 1000-1200kcal, do tego dorzucam basen, przynajmniej 2razy w tygodniu i jakieś ćwiczonka w domu...a odchudzam się tak poważnie od 1 listopada...
Zyczę powodzenia i wytrwałości