Dzisiaj trzeci dzien diety(mial byc) nie do konca ,bo zjadlam dwa duze ciastka a obiecalam sobie ze nie rusze slodyczy........no i oczywiscie na obiad kartoffelki z klopsikiem-no ale dopierro zaczynam to moge sobie wybaczyc.Jest godz.17.16 tzn. ze ja juz dzisiaj nic nie zjem,tylko woda lub herbatka zielona!! Troszke jestem zla na siebie ,ale od jutra sobie bardziej ogranicze ta diete,to beda naprawde skąpe posiłki-chociaz to nie łatwe bo mam tzw.eriode:...Tak bardzo chce schudnac jak nigdy ,az mi sie w to wierzyc nie chce?!! Ale jednego dzisiaj jestem pewna ze dam rade na 100%(ale to tylko dzisiaj)hehehe



pozdrawiam.....